duży kontrast mapa strony
Strona startowa » Kraj - świat »

Szef MON przyjął dymisję dr. Berczyńskiego z kierowania podkomisją smoleńską

Polska Agencja Prasowa

Szef MON Antoni Macierewicz przyjął dymisję dr. Wacława Berczyńskiego z kierowania podkomisją do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, p.o. przewodniczącego podkomisji został dr Kazimierz Nowaczyk, dotychczas I wiceprzewodniczący - poinformowało w czwartek MON.
Ministerstwo potwierdziło informację portalu wPolityce.pl o rezygnacji Berczyńskiego. "20 kwietnia 2017 r. dr Wacław Berczyński złożył rezygnację z pełnienia funkcji Przewodniczącego Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego. Minister Obrony Narodowej dymisję dr. Berczyńskiego przyjął. Pełniącym obowiązki Przewodniczącego Komisji będzie dr inż. Kazimierz Nowaczyk" - podało MON w komunikacie.

Dr Berczyński miał w czwartek wyłączony telefon. W piśmie do szefa MON napisał, że z powodów osobistych nie może przyjechać do Polski i prosi o zwolnienie z obowiązków przewodniczącego. Podziękował też za możliwość pracy nad wyjaśnianiem katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.

Berczyński od lutego 2016 r. kierował podkomisją do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Wcześniej współpracował z parlamentarnym zespołem ds. katastrofy smoleńskiej, którym kierował ówczesny poseł PiS, a obecnie minister obrony Antoni Macierewicz. Współpracownikiem zespołu parlamentarnego był także dr Nowaczyk.

10 kwietnia 2017 r. podkomisja opublikowała film podsumowujący dotychczasowe badania. Wynika z niego, że polski Tu-154M w Smoleńsku został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę eksplozji podkomisja uznała "ładunek termobaryczny inicjujący silną falę uderzeniową". "Czy tak właśnie stało się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.?" - pytał lektor na zakończenie prezentacji.

To zupełnie odmienne wnioski niż te, do których doszła Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

W raportach zespołu parlamentarnego Berczyński był przedstawiany jako doświadczony konstruktor z działu wojskowo-kosmicznego firmy Boeing (jest emerytowanym principal staff engineerem tego koncernu) i NASA, a także doradca Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) i Departamentu Obrony USA. Był assistant professorem Uniwersytetu Concordia w Montrealu. Pracował też jako specjalista przy konstruowaniu samolotów w Canadair (obecnie Bombardier). Specjalizuje się w materiałach kompozytowych.

71-letni Berczyński jest absolwentem Politechniki Łódzkiej, gdzie od 1969 r. pracował w katedrze mechaniki technicznej. Studiował też matematykę na Uniwersytecie Łódzkim. W 1978 r. obronił doktorat na podstawie pracy o metodzie elementów skończonych. W 2002 r. skończył też interdyscyplinarne studia inżynierskie na Uniwersytecie Południowej Kalifornii.

Na Politechnice Łódzkiej był współzałożycielem "Solidarności". W lutym 2013 r. wraz z trzema innymi naukowcami współpracującymi z parlamentarnym zespołem smoleńskim - Grzegorzem Szuladzińskim, Wiesławem Biniendą i Kazimierzem Nowaczykiem - otrzymał tytuł Człowieka Roku "Gazety Polskiej".

W opublikowanym w piątek wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Berczyński, który jest przewodniczącym rady nadzorczej remontujących śmigłowce Wojkowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, stwierdził: "to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie". Według przytoczonej przez "DGP" relacji Berczyńskiego, minister Antoni Macierewicz powiedział mu: "Bądź moim pełnomocnikiem w sprawie śmigłowców", miano mu też zaproponować pracę w WZL-1.

Wypowiedź Berczyńskiego dla "DGP" Platforma Obywatelska uznała za przyznanie się do działań nielegalnych i do tego, że powodem decyzji nie były - podawane oficjalnie jako przyczyna rezygnacji - kwestie offsetowe. W ocenie kierownictwa PO, sprawą powinna z urzędu zająć się prokuratura lub komisja śledcza.

W związku z wywiadem Berczyńskiego rzeczniczka MON mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz oświadczyła w piątek, że "rezygnacja z kontraktu na śmigłowce Caracal nastąpiła na skutek niewywiązania się z zobowiązań offsetowych przez stronę francuską", czyli producenta maszyn, firmę Airbus Helicopters. Przypomniała, że negocjacjami offsetowymi zajmowało się Ministerstwo Gospodarki (obecnie rozwoju i finansów).

MON zaznaczyło, że "wypowiedź dr. Wacława Berczyńskiego nie ma żadnego związku z prowadzonymi i zakończonymi negocjacjami umowy offsetowej ws. kontraktu na zakup śmigłowców Caracal". Podkreśliło też, że Berczyński nie był członkiem zespołu, który badał oferty offsetowe, "nie wypowiadał się na ten temat, nie informował Ministra Obrony Narodowej o swoim stanowisku i nie miał żadnych podstaw do wpływania na kształtowanie się decyzji Ministerstwa Rozwoju i Finansów".

We wtorek PO zapowiedziało, że złoży zawiadomienie do prokuratury w Szczecinie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dr. Wacława Berczyńskiego w związku z jego wypowiedzią o "wykończeniu caracali".

Prokuratura Regionalna w Szczecinie od października zeszłego roku bada okoliczności przeprowadzenia przetargu na zakup śmigłowców przez wojsko. Doniesienie w tej sprawie złożyli posłowie PiS, którzy uznali, że wymagania przetargowe mogły preferować tylko jednego z oferentów - Airbus Helicopters. Według PiS, przestępstwa mogli się dopuścić ówczesny szef MON Tomasz Siemoniak, wiceminister Czesław Mroczek (dziś posłowie PO) oraz osoby im podległe.

W czwartek "DGP" napisał, że Berczyński miał upoważnienie do wglądu w dokumentację przetargu, w którym wybrano Caracale, i "co jakiś czas słał pisma z prośbą o wybrane dokumenty z postępowania i otrzymywał je do wglądu".

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. W kwietniu 2015 r. MON wstępnie wybrało ofertę europejskiej grupy Airbus Helicopters z maszyną H225M Caracal, uznając, że tylko ona spełniła wymogi formalne. Oferty konkurencji odrzucono m.in. ze względu na zbyt odległy termin dostawy (śmigłowce AW149 oferowane przez WSK-PZL Świdnik będące własnością włoskiej Leonardo Helicopters) i brak uzbrojenia (Black Hawk w wersji eksportowej, które oferowały PZL Mielec należące do amerykańskiej firmy Sikorsky). 30 września 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu.

Zaprotestowały będące wówczas w opozycji PiS oraz związki zawodowe działające w zakładach w Mielcu i Świdniku. Ówczesny szef MON Tomasz Siemoniak wielokrotnie podkreślał, że przetarg był rzetelny, a warunki dla wszystkich oferentów były takie same. W maju 2015 r. PiS w sprawie przetargu zawiadomiło prokuraturę, która początkowo odmówiła wszczęcia śledztwa.

30 września 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu na dostawę wiropłatów. Antoni Macierewicz po objęciu funkcji szefa MON podjął decyzję o przeglądzie postępowań dotyczących zakupów, w tym na śmigłowce.

Na początku października 2016 ub.r. Ministerstwo Rozwoju, które negocjowało offset, uznało dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Według rządu, oferta nie odpowiadała interesom ekonomicznym i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej. Również w październiku ub.r. szef MON zapowiedział, że Wojskom Specjalnym zostaną w najbliższych miesiącach dostarczone maszyny Black Hawk. MON zapowiedziało wówczas nowe postępowanie ws. zakupu śmigłowców w trybie pilnej potrzeby operacyjnej.

W lutym br. MON rozpisało postępowanie na 16 śmigłowców - po osiem w wersjach bojowego poszukiwania i ratownictwa (CSAR) dla wojsk specjalnych oraz do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP), wyposażonych dodatkowo w sprzęt medyczny pozwalający na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych.

Pod koniec marca MON poinformowało, że zamierza kupić osiem śmigłowców dla Wojsk Specjalnych oraz cztery (z opcją na cztery następne) maszyny do zwalczania okrętów podwodnych, zdolnych także do akcji ratowniczych na morzu. Trwa analiza wstępnych ofert złożonych przez trzy podmioty, które uczestniczyły w poprzednim przetargu. (PAP)

Cykla audycji „Bezpieczna jazda”

Kraj - świat

Senat: nowela ustawy o wycince drzew ponownie do komisjiZ powodu wniesienia poprawek, nowela przepisów dot. wycinki drzew na prywatnych gruntach ponownie trafiła do senackiej komisji środowiska. W trakcie debaty część senatorów PiS opowiadała się przeciw zaostrzeniu przepisów. PO z kolei nazywa nowelę "pudrowaniem" przepisów. W środę w Senacie odbyła się debata nad poselską nowelizacją ustawy o ochronie przyrod ... Rzecznik rządu: premier przypomniała ministrom, że nie ma miejsca na wolne elektronyPremier Beata Szydło przypomniała wszystkim ministrom, że jesteśmy jedną drużyną; nie ma absolutnie miejsca na wolne elektrony, na indywidualne ambicje i kariery - powiedział w środę po spotkaniu szefowej rządu z członkami jej gabinetu rzecznik rządu Rafał Bochenek. "Było to spotkanie organizacyjne, narada techniczna, która co jakiś czas tutaj w kancelarii ... PiS o planach PO ws. kontroli w MON: awantura za awanturąPlatforma Obywatelska robi awanturę za awanturą w sposób uwłaczający godności Sejmu - mówi szef sejmowej komisji obrony Michał Jach (PiS) o planach PO powołania zespołów kontrolnych, które spróbują na własną rękę przeprowadzić kontrolę w MON i podległych mu instytucjach. Rola dr. Wacława Berczyńskiego w rezygnacji rządu z kontraktu na Caracale oraz ewentua ... Piąty przypadek przejęcia sprawy do rozpatrzenia przez Izbę Karną SNSąd Najwyższy zdecydował w środę o przejęciu przez skład siedmiu sędziów do rozpatrzenia jednej ze spraw w Izbie Karnej. To piąty przypadek decyzji o samodzielnym rozpatrywaniu sprawy karnej przez SN. SN w środę zajął się pytaniem prawym jednego z sądów, dotyczącym samowolnego uwolnienia się skazanego z dozoru elektronicznego. Wcześniej pytanie to rozpatry ... Premier na środę zwołała spotkanie z ministrami i wiceministramiPremier Beata Szydło na środę na godz. 16 zwołała spotkanie z ministrami i wiceministrami, w czwartek szefowa rządu spotka się z wojewodami. Premier zapowiedziała, że podczas spotkania będzie mówić o zasadzie lojalności i odpowiedzialności za słowo. Premier na briefingu prasowym w środę rano była pytana o wypowiedź minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej, kt ... Miejsce wypadku na autostradzie A2 w okolicach miejscowości Zawady. Wczesnym rankiem autobus, którym podróżowali obywatele Białorusi, wjechał do rowu. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski18 osób rannych w wyniku wypadku na autostradzie A218 obywateli Białorusi zostało rannych po tym jak autobus, którym podróżowali, wjechał do rowu na autostradzie A2 w okolicach miejscowości Zawady (woj. łódzkie). Do wypadku doszło wczesnym rankiem. Wszystkich rannych przetransportowano do szpitala. Ruch w kierunku Warszawy jest utrudniony. Jak poinformował PAP kom. Adam Kolasa z biura prasowego Komendy Woj ... CBOS: rekordowo wysokie przekonanie o bezpieczeństwie życia w PolsceZdaniem 89 proc. ankietowanych Polaków nasz kraj jest miejscem bezpiecznym do życia; przeciwnego zdania jest 9 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS przekazanego w poniedziałek PAP. Jak zaznaczono, odnotowane oceny są "rekordowo wysokie". Przed rokiem - jak poinformował CBOS - Polskę, jako kraj bezpieczny do życia, określiło 80 proc. badanych, przeciwnego ... Rusza kampania MSWiA "Kręci mnie bezpieczeństwo”Jak bezpiecznie poruszać się po drogach, wypoczywać nad wodą, odpowiedzialnie korzystać z internetu - to niektóre tylko problemy, jakie poruszy akcja profilaktyczna MSWiA "Kręci mnie bezpieczeństwo”. W poniedziałek zainaugurował ją szef resortu Mariusz Błaszczak. W najbliższych miesiącach policjanci, strażacy i funkcjonariusze straży granicznej będą organi ... Trzaskowski: miejmy nadzieję, że Macron wygra - trzymam za niego kciukiMiejmy nadzieję, że Emmanuel Macron wygra wybory prezydenckie we Francji; trzymam za niego kciuki - powiedział w poniedziałek poseł PO Rafał Trzaskowski. Jak dodał, zwycięstwo kandydatki skrajnej prawicy Marine Le Pen jest bardzo złym wariantem dla Europy. Według opublikowanych w poniedziałek przez francuskie MSW ostatecznych wyników I tury niedzielnych wy ... Zybertowicz: program Macrona zawiera rzeczy korzystne i niepokojące dla PolskiW programie wyborczym kandydata na prezydenta Francji Emmanuela Macrona są rzeczy korzystne i niepokojące z punktu widzenia polskiego interesu narodowego - ocenił doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz. Z kolei, jego zdaniem, wygrana Marine Le Pen oznaczałaby "obszar niepewności". Według ostatecznych wyników podanych w poniedziałek przez francuskie M ...
1234567
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę