Wtorek, 23 października 2018 r.   Imieniny: Marleny, Seweryna, Igi
Ostrzeżenie przed silnym wiatrem, w porywach do 75 km/h.
Ostrzeżenie przed silnym wiatrem, w porywach do 75 km/h.
Ostrzeżenie przed silnym wiatrem, w porywach do 75 km/h.
Polskie Radio PiK » Rozmowa Dnia » Rozmowa dnia
2018-09-19, 06:00 Michał Jędryka

Bartosz Kownacki

Bartosz Kownacki
Bartosz Kownacki
Czy z dotychczasowych posiedzeń komisji śledczej w sprawie Amber Gold wyłania się już jakiś całościowy obraz tej afery? Czy dojdzie do przesłuchania byłego premiera Donalda Tuska? Kiedy poznamy raport końcowy komisji? O to w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK, Michał Jędryka pytał posła Bartosza Kownackiego, członka sejmowej komisji śledczej.

Michał Jędryka: Jest pan chyba najmłodszy stażem członkiem komisji śledczej w sprawie Amber Gold?

Bartosz Kownacki: Stażem zdecydowanie tak, wiekiem niestety nie, ale rzeczywiście jestem tam od trzech miesięcy. To wynikało oczywiście z sytuacji związanej z panem posłem Piętą, który musiał opuścić skład komisji, stracił naszą rekomendację, opuścił klub Prawa i Sprawiedliwości. Poproszono mnie jako prawnika czyli osobę, która ma trochę doświadczenia. Z resztą pani przewodnicząca Wassermann jest również adwokatem, świetnie się sprawdza w roli przewodniczącego dzięki temu doświadczeniu. Z tego powodu i ja trafiłem, ponieważ adwokatowi będzie łatwiej zapoznać się z tak ogromną ilością materiału, który tam jest.

Mamy okazję śledzić telewizyjne transmisje z posiedzeń tych komisji i są one często emocjonujące. Czy wyłania się z tego pana zdaniem jakiś obraz całości?
- Pewne elementy są bardzo ciekawe. Niestety nie wszystko co byśmy chcieli ustalić czy pokazać jest możliwe dlatego, że w tej sprawie jest coś takiego jak zmowa milczenia. Wielu tych, którzy mogliby być podsądnymi, którzy mogliby kiedyś trafić przed oblicze wymiaru sprawiedliwości woli nic nie mówić, myśląc, że w ten sposób unikną odpowiedzialności. Trzeba jednak pamiętać, że rola komisji śledczej jest nieco inna niż rola np. prokuratury. Prokuratura ma postawić komuś zarzuty, ma ustalić gdzie są pieniądze, które zostały skradzione etc. Rolą komisji śledczej jest pokazanie jak nie funkcjonowały instytucje państwa. To są dwa różne zadania. Ktoś łapie przestępców i szuka tego, co ukradli, co zostało schowane a rolą komisji jest pokazanie gdzie to państwo nie funkcjonowało, dlaczego źle funkcjonowało po to, żeby takich błędów na przyszłość uniknąć. Można powiedzieć, że rzeczywiście to państwo w wielu aspektach nie funkcjonowało. Zacznijmy od służb specjalnych, które na pewno mając wiedzę o tym co dzieje się w spółkach grupy Amber Gold, nie reagowały i nie sygnalizowały tym, którzy powinni zostać poinformowani czyli najważniejszym funkcjonariuszom państwowym. Dlatego doszło do rozwoju tej afery na taką skalę. Ukradziono 850 milionów złotych. Gdyby służby odpowiednio wcześnie zainterweniowały to pewnie ta afera tak bardzo by się nie rozwinęła. Trochę broniąc służb, jest to wina najwyższych czynników państwowych, czy to ówczesny premier Donald Tusk czy poszczególni ministrowie i to wynika z dokumentacji, mieli świadomość, że jest problem z wymianą informacji, że służby i instytucje finansowe takie jak Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów nie potrafią między sobą wymieniać informacji. Często są np. dublowane pewne czynności albo tak jak w przypadku Urzędu Skarbowego, nie są płacone podatki, nie są składane odpowiednie deklaracje, a z drugiej strony tej informacji inne instytucje państwa kompletnie nie widzą. Gdyby był system, który pozwala tym instytucjom nawzajem wymieniać się wiedzą, to łatwiej byłoby uniknąć takich nieprawidłowości. Załóżmy, że służby wiedziałyby, że coś jest na rzeczy, że to są osoby podejrzane. Instytucje takie jak prokuratura wiedziałyby, że to są osoby skazane. Organy kontroli finansowej wiedziałyby, że teraz nie płacą podatków mimo, że obroty są duże. To można było złożyć całość, a tak państwo było trochę zatomizowane. Każda z instytucji coś wiedziała. Niestety premier ówczesnego rządu nie podjął żadnych działań przez 8 lat żeby te instytucje potrafiły razem współdziałać. To jest taki podstawowy zarzut do niego, chociaż tych zarzutów oczywiście może być więcej.

Dlatego komisja chce przesłuchać byłego premiera Donalda Tuska?
- To prawda, szczególnie, że po zeszłotygodniowym przesłuchaniu pana Arabskiego wyłonił się bardzo ciekawy obraz de facto drugiej osoby w państwie. Jeżeli chodzi o decyzje zarządcze to szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest jedną z najważniejszych osób w państwie. Okazuje się, że on na temat sprawy Amber Gold nic nie wiedział, już nie jest w stanie wskazać jakie czynności zostały podjęte przez premiera i podległe mu instytucje po wybuchu afery, żeby ją jak najszybciej ukrócić (…).

Państwo przez wiele miesięcy nie działało. Jedyną czynnością, którą zrobiono to było wystąpienie pana premiera Tuska i ministra finansów przed Sejmem na przełomie sierpnia i września 2012 roku, kiedy mówiono, że tę sprawę "dogłębnie wyjaśnimy a złoczyńców ukarzemy". Na nasze pytanie do pana Arabskiego o to, jakie czynności szły za tą deklaracją pana premiera Tuska z mównicy sejmowej, pan minister Arabski nie był w stanie wskazać i wymienić chociażby kilku takich działań, które zostały podjęte po deklaracjach sejmowych. To pokazuje, że niestety bardzo często politycy działają na poziomie pijaru i opowieści, które mają usatysfakcjonować w danej chwili opinię publiczną czy media. Tak naprawdę nie reagują nic w tej części fachowej działania i rzetelnego wyjaśnienia spraw. To dotyczyło sprawy Amber Gold, a także tego jak wyglądało całe państwo Platformy Obywatelskiej przez 8 lat. Było znakomicie zarządzane "PR-owo", znakomicie przedstawiano to opinii publicznej, pudrowano wszystkie problemy, które są, natomiast od wewnątrz to państwo gniło.

Oprócz tego, że wszyscy zasłaniają się niepamięcią, że nikt nie umie powiedzieć co się tak naprawdę działo, to jest chyba jakaś dokumentacja w tej sprawie?
- Tak i właśnie z tej dokumentacji wynika, że albo nie było przepływu informacji, albo nie podejmowano żadnych działań, albo były instytucje takie jak np. Urzędy Kontroli Skarbowej, które milczały (…). Tu mamy do czynienia z ogromnym przekrętem i służby skarbowe milczą. Nic nie robią. Przez wiele miesięcy nie wzywają do płacenia, później przez wiele miesięcy prowadzą kontrole a w tym czasie właściciele Amber Gold wyprowadzają pieniądze ze spółki. To jest kompromitujące i to rzeczywiście warto zbadać. Jest też oczywiście wiele smaczków, które wyszły. Chociażby sprawa LOT-u. Mam wrażenie, że jednym z elementów Amber Gold była próba przejęcia rynku lotniczego w Polsce, zniszczyć taką spółkę jak LOT, która dzisiaj przynosi kolejny rok z rzędu zyski. Amber Gold miało swoje linie lotnicze, w których sprzedawało bilety po zaniżonych cenach tak, że te linie były nierentowne ale dzięki temu zdobywało rynek. Finansowane to było z pieniędzy ludzi, którzy złożyli się na Amber Gold. Z pieniędzy Polaków miano przejąć rynek a później podejmowano działania, żeby ten rynek odsprzedać Niemcom. Patrząc z drugiej strony na to jak działają Polskie Linie Lotnicze, jakie miały problemy, jak duże trudności były z dofinansowaniem, kiedy ta strata była ogromna to można to sobie złożyć w całość. Jak jeszcze złożymy to z dyskusją, która dzisiaj przewija się przez opinię publiczną, że nie warto budować Centralnego Portu Komunikacyjnego, a mamy port komunikacyjny dla tej części Europy pod Berlinem to można powiedzieć, że być może komuś zależało na tym, żeby podporządkować ten transport lotniczy w Polsce Niemcom i ściągnąć cały ruch lotniczy do Berlina. To jest taka teza, która w świetle tej dokumentacji, która jest i tych faktów, które przedstawiłem może być uzasadniona. Mam nadzieję, że to też trafi do opinii publicznej, kiedy już niedługo będzie sporządzony raport końcowy. Prawdopodobnie po przesłuchaniu pana premiera Tuska będziemy już mogli ten raport końcowy sporządzić, żeby pokazać jak poszczególne instytucje nie funkcjonowały.
Przy okazji też powiązania poszczególnych polityków, czy też ich nadmiernego łączenia się ze światem biznesu (…). Oczywiście, że politycy i biznesmeni muszą współpracować, ale nie może być tak, że np. polityk uwiarygadnia de facto przestępcze działania firmy, która okrada Polaków.

Czego się pan spodziewa po przesłuchaniu byłego premiera Donalda Tuska?
- Wiem, co chciałbym uzyskać od pana premiera Tuska. Czego się spodziewam? Boję się odpowiedzi, tak jak to mówił pan Arabski "nie wiem, nie pamiętam, nie wiem co w tej sprawie się działo, to nie ja byłem za to odpowiedzialny".

A co by pan chciał uzyskać?
- Chciałbym uzyskać wiedzę od kiedy pan Tusk wiedział o tej aferze, o tym, że sprawa Amber Gold jest podejrzana. Wszystko wskazuje na to, że wiedział wiele wiele miesięcy wcześniej niż afera wybuchła. Jak to przekazał swojemu synowi (…) i co zrobił żeby ochronić obywateli. Co zrobił żeby instytucje państwa potrafiły współdziałać ze sobą a nie blokować siebie nawzajem. Co zrobił w sprawie Polskich Linii Lotniczych. Dlaczego Polskie Linie Lotnicze były w tak złej sytuacji finansowej za czasów Platformy Obywatelskiej (…). Chciałbym, żeby na to pan premier Tusk odpowiedział. Chciałbym, żeby odpowiedział jak to wyglądało, że jego syn trafił do spółek powiązanych z panem Marcinem P. Czy uważa takie działanie za zasadne oraz etyczne i czy ostrzegał swojego syna przed tym. Dlaczego nie ostrzegł pozostałych Polaków przed tym, że to jest "lipa".

Wspomniał pan, że po tym przesłuchaniu będzie można już właściwie zrobić raport końcowy komisji. Jaka to jest perspektywa czasowa?
- Boję się, że Donald Tusk będzie chciał urządzić taki spektakl jak zrobił to pan minister Rostowski bo to była taka osoba, która w ostatnim czasie naprawdę skompromitowała się przed komisją. Nie odpowiadał merytorycznie, robił różnego rodzaju wycieczki niedotyczące w ogóle sprawy Amber Gold, łącznie z konstytucją i zagrożeniem demokracji w Polsce. To było niepoważne. Jeżeli jednak zakładamy, że Donald Tusk zachowa się w tych kanonach, które były do tej pory, to liczę, że w przeciągu miesiąca, półtora od przesłuchania pana premiera Tuska, ten ogólny zarys raportu będzie i z końcem roku ten raport mógłby zostać opublikowany.
Polskie Radio PiK - Rozmowa dnia - Bartosz Kownacki

Zobacz także

2018-10-23, godz. 10:48 prof. Janusz Golinowski Gościem Rozmowy Dnia Polskiego Radia PiK we wtorek był politolog, prof. Janusz Golinowski z UKW w Bydgoszczy, z którym podsumowaliśmy kampanię samorządową w r ... » więcej 2018-10-19, godz. 23:59 Radosław Sojak Dlaczego idziemy na wybory? Co i kogo wybieramy? Programy? Obietnice? Idee? Czy może osoby i życiorysy? Dlaczego niektórzy rezygnują z udziału w wyborach? Na ... » więcej 2018-10-19, godz. 06:00 Michał Zaleski - Walkę o czystsze powietrze zapowiada ubiegający się o reelekcję prezydent Torunia Michał Zaleski. Jak zapowiedział w Rozmowie Dnia w Polskim Radiu PiK, mias ... » więcej 2018-10-17, godz. 06:00 Radosław Sajna Pismo o tematyce samorządowej Wspólnota ogłosiło ranking miast, w którym spośród miast wojewódzkich Toruń znalazł się na miejscu 12, a Bydgoszcz dopiero na 16 ... » więcej 2018-10-16, godz. 06:30 Stefan Hambura Mieszkający w Niemczech prawnik Stefan Hambura przekonuje, że Polacy mogą się starać o odszkodowania od Niemiec za straty poniesione podczas II Wojny Światowe ... » więcej 2018-10-15, godz. 06:00 Bartosz Kownacki Posła Bartosza Kownackiego, członka sejmowej komisji obrony narodowej, zapytaliśmy o plany uzbrojenia polskiej armii i o perspektywy polskiego przemysłu zbroj ... » więcej 2018-10-12, godz. 06:30 Marek Wojtkowski Co zrobić, aby Włocławek był interesującym miastem dla inwestorów i młodych ludzi? A także o pomyśle budowy trzeciej przeprawy przez Wisłę, ale również o ewen ... » więcej 2018-10-11, godz. 06:00 Paweł Skutecki Gościem Rozmowy Dnia w Polskim Radiu PiK był poseł Kukiz'15 - Paweł Skutecki, który kandyduje na stanowisko prezydenta Bydgoszczy. Jaka jest jego wizja rozwo ... » więcej 2018-10-10, godz. 06:00 Marek Gotowski Wykonawcy inwestycji mają coraz większe problemy płatnicze. Rosną zaległości, rosną też straty firm, z powodu wzrostu cen. Czy może dojść do fali upadłości, k ... » więcej 2018-10-09, godz. 06:30 Tomasz Latos "Marginalizacja Bydgoszczy, likwidacja dwustołeczności" - takie przestrogi padły 8 października w trakcie konferencji prasowej z ust Tomasza Latosa - kandydat ... » więcej
12345