Poniedziałek, 19 listopada 2018 r.   Imieniny: Seweryny, Maksyma, Salomei
Polskie Radio PiK » Rozmowa Dnia » Rozmowa dnia
2018-06-12, 15:03 Marcin Kupczyk

Jacek Żurawski

Jacek Żurawski Fot. Archiwum
Jacek Żurawski Fot. Archiwum
Gościem Rozmowy Dnia jest przewodniczący Zarządu Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ "Solidarność". Jakie są problemy związku i jego członków? Jakie zadania stawia przed sobą wybrany na kolejną kadencję szef? Czym dzisiaj jest Solidarność? Jaki jest stosunek związku do polityki i polityków, dlaczego niektórzy członkowie kandydują w wyborach na różnym szczeblu?

Marcin Kupczyk: Niedawno został pan wybrany na kolejną, proszę przypomnieć słuchaczom, którą kadencję?

- Na czwartą kadencję. To są drugie wybory, kiedy nie było kontrkandydata. Natomiast w poprzednich zawsze zawsze miałem kontrkandydatów. A i powiem szczerze, że lepiej się wtedy czułem. Jednak jak był kontrkandydat, było też starcie różnych wizji związku, jego funkcjonowania, jego zadań.

Zapowiedział pan, że planuje kontynuować dotychczasowy plan rozwoju związku w najbliższych latach, na przykład przez zwiększenie liczby członków. Ilu macie związkowców ? Czy to wystarczająca - pana zdaniem - liczba?

- Na pewno niewystarczająca. To jest około 10 - 12 tysięcy. Różnie to bywa. W czasie kadencji powstają nowe organizacje. Ludzie odchodzą na emerytury. Nie wypisują się ze związku z powodów ideowych. Natomiast zawsze jest za mało członków w Solidarności, w ogóle w związkach zawodowych. Potrzebny jest silny związek po to, żeby mógł być partnerem dla pracodawcy.

Jakie najważniejsze zadania stawia pan sobie na tę kadencję?

- Będzie to kontynuacja tego co było. Takiego spokojnego prowadzenia regionu toruńsko-włocławskiego. Oczywiście nie prowadzę związku sam, bo mam najbliższych współpracowników, prezydium. Ale takim zadaniem jest rozwój, nieustający rozwój związku poprzez zwiększenie liczby członków i również szkolenia szkolenia związkowców, działaczy są niezbędne dzisiaj, żeby można było być naprawdę partnerem. Tak jak mówiłem musimy mieć ogromną wiedzę.

Mówił pan o konieczności przygotowania związku na te wyzwania, które są związane ze zmianą umów o pracę i zmianami, jakie zachodzą po stronie pracodawcy. Proszę rozwinąć ten wątek.

Tak, mamy co chwilę inną sytuację po drugiej stronie. To znaczy po stronie partnerskiej. Pracodawcy tworzą koncerny, rozdzielają się. Jedne firmy dzielą się na na kilka firm. My jesteśmy często zaskakiwani tą sytuacją. Próbujemy jako Solidarność nadążyć za tymi wszystkimi zmianami organizacyjnymi, zmianami również w prawie, które dotyczą chociażby zawierania umów o pracę. Wszystkie nowe rzeczy, takie jak telepraca, praca poza miejscem, poza firmą. Tych wyzwań jest naprawdę dużo i musimy sobie z tym radzić, ponieważ pracownicy oczekują, że ktoś będzie się nimi opiekował, że będzie instytucja, będzie taka grupa ludzi jak Solidarność, która się o nich zawsze upomni i będzie strzegł ich interesów i my musimy te oczekiwania spełniać. A żeby je spełniać musimy być na to naprawdę dobrze przygotowani.

Czy w okręgu toruńsko-włocławskim dochodzi do łamania praw pracowniczych? Ma pan takie sygnały, czy ta sytuacja jest stabilna?

Dochodzi do łamania praw pracowniczych, na pewno. Natomiast ta sytuacja od jakiegoś czasu jest stabilna z taką tendencją do zmniejszania się. Jednak świadomość po stronie pracodawców, działalność związków zawodowych doprowadzają do tego, że nie warto łamać prawa pracy Ostatnio chociażby minimalna stawka wynagrodzenia. Trochę obawiałem się, że tych spraw z niewypłacaniem tej odpowiedniej stawki wynagrodzeń będzie bardzo dużo i będzie długo trwało zanim pracodawcy uświadomią sobie, że jednak wynagrodzenie jest najważniejszą częścią umowy z pracodawcą. Muszę powiedzieć ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, że tak naprawdę tych przypadków, o których my wiedzieliśmy, które zgłaszaliśmy do Państwowej Inspekcji Pracy, które nasze biuro prawne zgłaszało również do organów ścigania, było tak naprawdę niezbyt dużo. I rzeczywiście, po pół roku, już takich sygnałów nie mamy. Chociaż w ostatnich dniach pojawił się taki odosobniony sygnał, że taka sytuacja jest w jakiejś firmie, gdzie nie wypłaca się wynagrodzenie zgodnie z ustawą. Ale nie jest to nagminne zjawisko.

Czym jest dzisiaj Solidarność ta przez wielkiej i przez małe "S"? Czym ona jest dla pana?

Idee się nie zmieniły. Przynajmniej dla mnie i dla zdecydowanej części związkowców. One są zawarte w naszym statucie. W jednym z punktów, na który dosyć często się powołuję, a mianowicie, że Solidarność powstała, istnieje, działa po to, żeby bronić godności pracowników. A w tym zawiera się i przyzwoite wynagrodzenie i szacunek i bezpieczne dobre miejsce pracy. To jedno zdanie, ten jeden punkt, ten jeden artykuł naszego statutu, w ogromnym skrócie zamyka całą sferę naszej działalności.(...)

Jaki jest pana i związku zawodowego stosunek do polityki i do polityków? Wiemy, że niektórzy związkowcy szykują się na przykład do wyborów samorządowych.

- Tak, tak, związkowcy śmiało konkurują z różnego rodzaju politykami lokalnymi i nawet na szczeblu krajowym. Nie muszę tu wspominać nazwisk szefów regionów z całej Polski i przewodniczących Komisji Krajowej. Chociażby Janusz Śniadek, który jest posłem, ale przecież i Marian Krzaklewski, który funkcjonował bardzo dobrze w Brukseli. Związkowcy śmiało mogą konkurować w wyborach samorządowych. Są do tego świetnie przygotowani. Mają bardzo duży zasób wiedzy, znają procedury, wiedzą jak funkcjonować, znają chociażby zasady demokratyczne. (...) Są działacze związkowi, którzy tylko i wyłącznie poświęcają się działalności związkowej. Robią to naprawdę bardzo dobrze. Są tacy, którzy szukają jeszcze dla siebie możliwości Chcą realizować swoje aspiracje, chcą działać, robić wiele dobrego również w tej polityce lokalnej. Tutaj nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

Jesienią krajowe walne zebranie delegatów NSZZ Solidarność w Częstochowie, czyli jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu związkowym. Czy możemy oczekiwać jakichś zmian w działalności związku?

- Od pół roku co najmniej trwa dyskusja nad przynajmniej trzema zmianami, które trochę zmieniłyby związek. Jedna z tych zmian właściwie się dzieje. To wprowadzenie legitymacji elektronicznej. Właściwie już rozpoczęliśmy tę akcję. Część związkowców w Polsce już taką legitymację posiada. Chodzi tutaj o usprawnienie pewnych naszych wewnętrznych procedur, ale również czytelności, ułatwienia funkcjonowania członków związku. Druga propozycja dotyczy wydłużenia kadencji i ograniczenia również kadencji. Chodzi o to, żeby funkcje przewodniczących od szefa regionu, szefa sekretariatu, poprzez szefa Komisji Krajowej można było pełnić tylko 2 razy z rzędu. Toczy się dyskusja i jest taki pomysł. Czy zjazd krajowy go przyjmie, to się okaże. (...)


PR PiK - Rozmowa Dnia - Jacek Żurawski

Zobacz także

2018-11-16, godz. 06:00 Antoni Wit Z Filharmonią Pomorską związany jest od 50 lat. Rok po swoim debiucie dyrygenckim otrzymał zaproszenie, aby w Bydgoszczy w grudniu 1968 roku poprowadzić konce ... » więcej 2018-11-15, godz. 08:45 Maciej Górecki W wielu miejscach Kujaw i Pomorza trwa "Światowy Tydzień Przedsiębiorczości". To szereg wydarzeń promujących zakładanie własnej działalności gospodarczej. Są ... » więcej 2018-11-14, godz. 06:00 Janusz Cieszyński Od 1 grudnia mają być wycofane papierowe zwolnienia lekarskie. L4 będzie można otrzymać wyłącznie w formie elektronicznej. O szczegóły tej rewolucji technolog ... » więcej 2018-11-13, godz. 06:00 Paweł Machalski Wspólny Marsz Niepodległości w Warszawie pozwolił przezwyciężyć - przynajmniej na czas święta - podziały w polskiej prawicy. Jednak główny podział polityczny ... » więcej 2018-11-12, godz. 06:02 Kamila Churska-Wołoszczak Wolna Polska z dostępem do morza - to temat wystawy IPN otwartej w piątek w Bydgoszczy. Wystawa została przygotowana na stulecie odzyskania niepodległości. O ... » więcej 2018-11-09, godz. 06:00 Mikołaj Bogdanowicz Koncerty, wystawy okolicznościowe, konkursy, pikniki i wspólne śpiewanie hymnu to tylko niektóre propozycje wojewódzkich obchodów 100. rocznicy odzyskania prz ... » więcej 2018-11-08, godz. 06:00 Piotr Całbecki Już od dziewięciu lat marszałek Piotr Całbecki proponuje na obiad w dniu 11 listopada kujawsko-pomorską gęsinę. O historii tego pomysłu, o świętowaniu 100-lec ... » więcej 2018-11-07, godz. 06:00 Piotr Kujawa Coraz więcej policjantów przedstawia zaświadczenia lekarskie i nie przychodzi do pracy. Taka sytuacja ma miejsce w całym kraju i nabiera tempa. Policyjni zwią ... » więcej 2018-11-06, godz. 06:00 Patryk Mikołajewski Gościem "Rozmowy dnia" w Polskim Radiu PiK był Patryk Mikołajewski, burmistrz elekt Koronowa. Michał Jędryka pytał zwycięzcę koronowskich wyborów o przyszłość ... » więcej 2018-11-05, godz. 06:04 Jakub Wawrzyniak O możliwych i rzeczywistych sytuacjach nadzwyczajnych w regionie. Rozmowa Dnia z dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojew ... » więcej
12345