Piątek, 14 grudnia 2018 r.   Imieniny: Alfreda, Izydora, Jana
Polskie Radio PiK » Rozmowa Dnia » Rozmowa dnia
2018-05-03, 22:09 Marcin Friedrich

Tomasz Latos

Tomasz Latos
Tomasz Latos
Kandydat PiS na prezydenta Bydgoszczy, jak twierdzi, już rozpoczął przygotowania do kampanii wyborczej. Zapowiada, że będzie chciał być prezydentem wszystkich bydgoszczan. Jaka jest jego wizja miasta?

Marcin Friedrich: Będzie pan prezydentem wszystkich bydgoszczan? Takie będzie pana hasło wyborcze? Już w kilku wypowiedziach podkreślał pan, że będzie pan chciał łączyć.

Tomasz Latos: To nie będzie moje hasło wyborcze, aczkolwiek będę o tym dużo mówił i będę to bardzo podkreślał.

- Ale jak chce pan łączyć? Aleksander Kwaśniewski mówił, że chce być prezydentem wszystkich Polaków, później prezydent Andrzej Duda mówił, że tak się po prostu nie da. Miasto jest tak skomplikowaną strukturą, gdzie chyba nie da się połączyć wszystkich interesów.

- OK, ale jednak jest różnica między samorządowcem a politykiem parlamentarnym czy też prezydentem Rzeczypospolitej. Samorządowiec powinien starać się, o ile to jest możliwe, maksymalnie oderwać od bieżącej polityki. To oznacza ni mniej ni więcej jak bycie dobrym gospodarzem, dobrym urzędnikiem, kimś kto realizuje wizje nie tylko swoje, ale przede wszystkim wizje bydgoszczan i rozmawia z różnymi środowiskami. Nie może być tak, że tylko z tego powodu, że jest podział również w radzie miasta na radnych koalicyjnych i radnych opozycyjnych, to działa się właśnie według tego schematu i dzieli pomysły na dobre lub złe w zależności od tego, kto przedstawia. Tak samo jak współpraca z jednej strony z sejmikiem, z drugiej strony z parlamentem wymaga też dużej koncyliacyjności i otwarcia, niezależnie kto rządzi w danym miejscu. Ja przypominam, że zdarzało się, że pan prezydent zbyt ostro osobiście angażował się różne, przecież niedotyczące miasta spory polityczne i oczywiście ma prawo i wręcz powinien mieć swoje poglądy polityczne, też swoje poglądy mam i nie będę się ich wyrzekał, natomiast to nie jest istota pracy prezydenta. Istotą pracy prezydenta jest to, co zresztą teraz robimy - spotykamy się na osiedlach, zbieramy różne opinie od mieszkańców, co jest dla nich ważne, te różnice są...

- Co wynika z tych spotkań? Czego mieszkańcy oczekują od kandydata na prezydenta?

- Myślę, że między innymi mieszkańcy oczekują właśnie tego, że będzie ktoś, kto będzie w jakim sensie pierwszym obywatelem miasta, który przedstawi wizję rozwoju tego miasta, które ma wielkie ambicje. Przypominam jesteśmy 8. co do wielkości miastem w Polsce, a nie rozwijamy się w taki sposób, jak byśmy chcieli. Opinie są czasami bardzo brutalne, sprowadzające nas do miasta powiatowego - to jest nieprawda, jesteśmy dużym wojewódzkim miastem, ze swoimi ambicjami, możliwościami i szansami. Oczywiście jest pytanie, czy my te szanse wykorzystujemy, jeżeli chodzi o rozwój infrastruktury, inwestycje, inwestorów. Przecież posiadamy park przemysłowy - ilu ich ściągamy i na ile robimy to efektywnie? To jest kwestia rozwoju kultury, to jest również kwestia rozwoju sportu i wielu innych dziedzin.

(...) Tak się składa, że będąc radnym miasta, nie tylko byłem szefem komisji zdrowia, ale również zasiadałem w komisji sportu, podobnie w Sejmie. Jestem kibicem i ubolewam nad upadkiem Zawiszy, Polonii...

- Jaka jest recepta, aby te kluby wróciły na miejsca, które zajmowały?

- Pierwsza rzecz, to w ramach szukania zgody, o której powiedziałem, trzeba wygasić spory. W Zawiszy jest nieustający spór, którego efektem jest to, że nawet młodzież musi trenować poza obiektami Zawiszy i mecze też poza obiektami Zawiszy są rozgrywane. Trzeba to zmienić. Trzeba nie tylko szukać wsparcia finansowego i sponsoringu, ale na początek spróbować dogadać się wokół tego, co chcemy osiągnąć i wyznaczyć sobie realną perspektywę - nie bardzo krótką, że co roku awans, ale też nieodległą, która na końcu będzie oznaczała ponownie ekstraklasę w Bydgoszczy. To samo jeżeli chodzi o żużel. Pamiętam chociażby jak prezydent Bruski w swojej kampanii obiecywał, nie tylko że Polonia będzie się wspaniale rozwijała, ale wręcz Tomasz Gollob będzie jeździł w Polonii... Teraz ze względu na stan jego zdrowia wiadomo, że jest to niemożliwe. Polonią kieruje Władysław Gollob, natomiast perspektyw zupełnie nie widać. Byłem niedawno na meczu i w najniższej klasie rozgrywkowej też nie możemy sobie poradzić. Też tu potrzeba impulsu. Prezydenta oczywiście nie załatwi wszystkiego za wszystkich, to zupełnie nie o to chodzi, ale trzeba stworzyć pewne dobre warunki sponsorskie, rozwoju, naprawy infrastruktury. To wszystko moim zdaniem można zrobić. To wszystko można zrobić również wokół festiwalu Camerimage. Ja też zrobię wszystko, aby on z Bydgoszczy się nie wyprowadził choćby na jeden rok, natomiast metody, które tutaj przyjęto też nie są dyplomatycznie skuteczne. Tak bym to najbardziej oględnie określił. (...) Myślę, że można w każdej sprawie o tym powiedzieć... Młyny Rothera są cały czas w opłakanym stanie (...) Biorąc pod uwagę ostatnie 8 lat, to można powiedzieć, że w tej sprawie niewiele się działo. Przechodząc do dużej polityki martwi mnie to, że Platforma mówi o likwidacji urzędu wojewódzkiego, bo w naszym konkretnym województwie to by oznaczało ni mniej ni więcej tylko podporządkowanie całego województwa Toruniowi i urzędowi marszałkowskiemu. To de facto mówi Platforma: niepotrzebne urzędy wojewódzkie, potrzebne wyłącznie urzędy marszałkowskie. Przypominam - Urząd Marszałkowski mieści się w Toruniu. Już pomijając to kto w nim będzie, kto nim będzie rządził po najbliższych wyborach i mam nadzieję, że dokonamy tam zmiany również i optymalnie byłoby, gdyby marszałkiem województwa był przedstawiciel Bydgoszczy, ale tak czy inaczej likwidacja urzędu wojewódzkiego będzie oznaczała przesunięcie i oddanie całej władze przesunięcie do Torunia. Nie wiem czy posłowie Platformy Obywatelskiej wytłumaczyli Grzegorzowi Schetynie, że są takie dwa województwa - lubuskie i kujawsko-pomorskie, gdzie tego typu pomysły wyborcze, pomijając to, że są one na szczęście niekonstytucyjne, oznaczają rzeczywiście degradację w tym przypadku Bydgoszczy.
Polskie Radio PiK - Rozmowa Dnia - Tomasz Latos

Zobacz także

2018-12-13, godz. 06:00 Krzysztof Osiński Dr Krzysztof Osiński był gościem Michała Jędryki w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK. Historyk z Instytutu Pamięci Narodowej mówił o wydarzeniach ... » więcej 2018-12-12, godz. 06:02 Tomasz Kośmider Gościem Rozmowy Dnia był Tomasz Kośmider, dyrektor Klubu Biznesu J. Academy. Klub Poprzednia strona zrzesza przedsiębiorców, którzy wspierają bydgoską szkółkę ... » więcej 2018-12-11, godz. 06:00 Łukasz Schreiber Łukasz Schreiber, który od dwóch tygodni jest sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zapowiada, że swoją nową funkcję traktuje m.in. jako szans ... » więcej 2018-12-10, godz. 06:00 Marcin Sypniewski Marcin Sypniewski, przewodniczący Rady Krajowej partii Wolność, który był dziś gościem Rozmowy Dnia Polskiego Radia PiK zadeklarował, że koalicja partii Wolno ... » więcej 2018-12-07, godz. 06:00 Agnieszka Słowik Gościem Rozmowy Dnia była w piątek Agnieszka Słowik - terapeuta uzależnień, kierownik poradni Towarzystwa "Powrót z U" w Toruniu. Tematem rozmowy była akcja " ... » więcej 2018-12-06, godz. 06:00 Krystyna Michałek Gościem "Rozmowy dnia" Polskiego Radia PiK była Krystyna Michałek, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy. Rozmawialiśmy o elektronicznych zwol ... » więcej 2018-12-05, godz. 06:03 Robert Biedroń - Nie interesują mnie stołki, dlatego nie przystąpię do Koalicji Obywatelskiej - zadeklarował Robert Biedroń w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK. ... » więcej 2018-12-04, godz. 06:00 Tomasz Latos Gościem Rozmowy Dnia w Polskim Radiu PiK był Tomasz Latos, prezes zarządu Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim. Rozmawialiśmy o rocznicy utworzenia rząd ... » więcej 2018-12-03, godz. 06:15 Mikołaj Bogdanowicz Gościem Michała Jędryki w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK był wojewoda kujawsko-pomorski, Mikołaj Bogdanowicz. W rozmowie znalazły się wątki: k ... » więcej 2018-11-30, godz. 06:11 Leszek Walczak - Po blisko roku od wejścia ustawy o zakazie handlu w niedziele można śmiało powiedzieć, że nie spełniły się przepowiednie i czarnowidztwa o stratach w PKB cz ... » więcej
12345