Piątek, 25 września 2020 r.   Imieniny: Aurelii, Władysława, Kleofasa
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2019-11-14, 21:59 PAP/Michał Zaręba

Kara pieniężna i odroczenie postępowania na trzy lata - to finał procesu prezesa TIS

Prezes Przemysław Lipka nie zgadza się z wyrokiem sądu./fot. Michał Zaręba
Prezes Przemysław Lipka nie zgadza się z wyrokiem sądu./fot. Michał Zaręba
Przemysław Lipka, prezes Toruńskiej Infrastruktury Sportowej uznany prawomocnym wyrokiem za winnego fałszerstwa dokumentów. Sąd Okręgowy w Toruniu utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.
Przemysława Lipka odpowiadał przed sądem ws. sfałszowania przez niego dokumentów i użycia ich w konkursie na stanowisko prezesa TIS. Chodziło o zaświadczenie i umowę o współpracy z Polską Ligą Koszykówki. Prezesowi miejskiej spółki groziło nawet 5 lat więzienia.

Sąd pierwszej instancji orzekł w maju, że wina oskarżonego w tej sprawie jest bezsporna, ale społeczna szkodliwość czynu niewielka i postanowił warunkowo umorzyć postępowanie. W piątek Sąd Okręgowy odrzucił apelacje - zarówno prokuratury, jak i oskarżonego, utrzymując wyrok w mocy.

- Rzeczywiście należałoby się zgodzić z prokuratorem, że pan Lipka nie powinien zajmować tej funkcji, gdyby uzyskał ją na skutek fałszerstwa, którego się dopuścił. Gdyby rzeczywiście dopiął swojego celu, to należałoby go owoców przestępstwa pozbawić. Podkreślić należy, że pan Lipka jednak dokumenty wycofał i wygrał już zupełnie - nazwijmy to legalnie - drugi konkurs, który został na to stanowisko ogłoszony - powiedział uzasadniając wyrok sędzia Rafał Sadowski. Dodał jednak, że wycofanie dokumentów miało miejsce dopiero wtedy, gdy rada nadzorcza zażądała od oskarżonego oryginału. (...)

Sędzia Sadowski dodał także, że można zgodzić się z argumentacją prokuratura, że ktoś, kto dopuszcza się takich czynów - idąc po stanowisko na skróty, mając do takiego chodzenia na skróty tendencje - być może nie nadaje się do tego, żeby kierować tego rodzaju przedsiębiorstwem. Dodał jednak, że z akt sprawy wynika również, iż pan Lipka jest cenionym menadżerem. W opinii sędziego decyzja o dalszym zajmowaniu funkcji prezesa powinna teraz należeć do władz spółki. Piątkowe orzeczenie nie odbiera oskarżonemu prawnej możliwości zajmowania takich stanowisk.

W toku postępowania Przemysław Lipka nie przyznał się do winy. Sąd przyjął, że jest to przyjęta przez niego linia obrony, a za wiarygodne uznał zeznania świadków w tej sprawie, m.in. byłych szefów PLK, którzy zgodnie twierdzili, że w archiwum tej spółki nie było umowy z 2010 roku pomiędzy PLK a Lipką. Dodatkowo sąd ustalił, że nigdy w spółce PLK nie istniał dział IT, którego w myśl podrobionego zaświadczenia oskarżony miał być dyrektorem.

- Pytania o moją przyszłość należy kierować do rady nadzorczej spółki TIS - powiedział po ogłoszeniu wyroku Lipka. Podkreślił, że nie czuje satysfakcji z takiego orzeczenia, gdyż wraz ze swoim adwokatem dowodzili przez całe postępowanie o braku winy w tej sprawie.

- Wykonałem ruch w grudniu ubiegłego roku, prosząc o zawieszenie w pełnionych obowiązkach. Był to ruch dobrowolny, do którego nikt mnie nie zmuszał. Mogłem do dzisiaj pełnić funkcję i pobiegać wynagrodzenie. Uznałem jednak, że najwłaściwszą decyzją będzie poddanie się ocenie sądów powszechnych. (...) Dysponuję nadal zaświadczeniem o niekaralności, więc bezwzględnych przesłanek do rozwiązania kontraktu menadżerskiego nie ma. Decyzja należy w pełnej rozciągłości do rady nadzorczej. (...) Jeżeli rada zechce powierzyć mi kontynuowanie tego działania, to ja jestem gotów do kontynuacji działań na rzecz spółki, na rzecz miasta - dodał Lipka

Przemysław Lipka ma też zapłacić 20 tys zł na rzecz Funduszu Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Nie udało nam się skontaktować z przewodniczącym rady nadzorczej miejskiej spółki.
Koniec procesu Przemysława Lipki - fragment uzasadnienia wyroku
Koniec procesu Przemysława Lipki
Toruń

Wiadomości lokalne

2020-09-20, godz. 08:30 Rowerowym wandalom stanowcze: nie! Pomagają mieszkańcy Torunia W ostatnich dniach operator roweru miejskiego w Toruniu odnotował dużą liczbę zniszczeń jednośladów. Najczęściej łupem złodziei padają dzwonki i opony, wymien ... » więcej 2020-09-19, godz. 21:00 Toruńska Barbarka z okazji Dnia Bez Samochodu Jak każdy z nas może chronić środowisko? Tego można było się dowiedzieć na toruńskiej Barbarce z okazji zbliżającego się Dnia Bez Samochodu. Były gry, ekologi ... » więcej 2020-09-19, godz. 14:05 Powrót do dzieciństwa w wersji hard, czyli Terenowa Masakra w Bydgoszczy [wideo] W bydgoskim Myślęcinku trwa Terenowa Masakra, czyli bieg z przeszkodami w trudnym terenie. To dziesiąta edycja imprezy. » więcej 2020-09-19, godz. 12:26 Ekologiczny piknik w Toruniu. Na zakupy siatka, plastik zalewa świat Pokaz sprzętu oraz ekologiczne gry i zabawy. Tak wygląda piknik, zorganizowany na Rynku Nowomiejskim przez Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Toruniu. Z ... » więcej 2020-09-19, godz. 10:48 Kujawsko-Pomorskie: 35 nowych przypadków koronawirusa Służby wojewody poinformowały w sobotę o 35 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w województwie kujawsko-pomorskim. 2 osoby zmarły, 8 osób wyzdrowiało. » więcej 2020-09-19, godz. 07:35 Powiat aleksandrowski od soboty w żółtej strefie. Sprawdź, co to oznacza Zaostrzenie obostrzeń, w związku z większą liczbą przypadków koronawirusa, od soboty (18 września) obowiązuje w powiecie aleksandrowskim. » więcej 2020-09-18, godz. 21:30 Czy w gminie Jeżewo po latach znów będzie posterunek policji? Mieszkańcy i wójt Jeżewa (powiat świecki) chcą przywrócenia w gminie posterunku policji. Funkcjonariusze mieliby zająć budynek po byłym przedszkolu w Laskowic ... » więcej 2020-09-18, godz. 20:10 Prof. Polak na razie zostaje. Będzie konkurs na nowego kierownika jego katedry na UMK Prof. Wojciech Polak zostaje na stanowisku kierownika katedry bezpieczeństwa wewnętrznego na UMK. Rektor toruńskiej uczelni nie przychylił się do wniosku dzie ... » więcej 2020-09-18, godz. 20:00 17 września 1939 roku: sowiecka napaść na Polskę. Pamiętamy! [wideo, część 15] Zabrali i m ubranie, pieniądze, drobiazgi. Jeden rewidował, a drugi celował w głowę z rewolweru. Nie chciała opuścić męża. Jemu i adiutantowi kazali iść w lew ... » więcej 2020-09-18, godz. 19:52 Zawalił się strop chlewni, przygniótł sto świń. Wypadek w Różannej koło Świecia Około stu zwierząt zginęło po tym, jak zawalił się strop w chlewni w miejscowości Różanna (gmina Bukowiec, powiat świecki). Ludzie nie ucierpieli. » więcej
3456789