Sobota, 25 stycznia 2020 r.   Imieniny: Pawła, Miłosza, Elwiry
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2019-06-05, 13:14 Polska Agencja Prasowa

Oskarżeni o zabójstwo dyrektora z PZU uniewinnieni. Wyrok w sądzie w Bydgoszczy

Jeden z oskarżonych po ogłoszeniu wyroku uniewinniającego rozpłakał się i opuścił salę rozpraw/fot. Kamila Zroślak
Jeden z oskarżonych po ogłoszeniu wyroku uniewinniającego rozpłakał się i opuścił salę rozpraw/fot. Kamila Zroślak
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w środę w procesie o zabójstwo sprzed 20 laty dyrektora z PZU Piotra Karpowicza uniewinnił wszystkich oskarżonych: Tomasza G., Henryka L., Adama S., Tomasza Z. i Krzysztofa B. Sprawa - po uchyleniu dwóch wyroków przez sąd apelacyjny - była rozpatrywana po raz trzeci.
- Żadne skazanie nie może nastąpić na podstawie życzeń, przeczuć, przypuszczeń, prawdopodobieństwa czy plotek. Proces karny rządzi się określonymi prawami, ściśle wskazanymi w kodeksie postępowanie karnego, a rolą sądu jest reguły te respektować i procedować zgodnie z nimi. Zgodnie z tymi regułami procedowanie w sprawie karnej to proces żmudny, polegający - najogólniej mówiąc - na przeprowadzeniu dowodu, a następnie na dokonaniu analizy tych dowodów, na podstawie których wyprowadza się wnioski o winie czy też niewinności oskarżonego - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Anna Warakomska.

Sąd: To jedyny wyrok, jaki mógł zapaść
Sędzia podkreśliła, że sąd „ma pełne przekonanie, że jest to jedyny wyrok, jaki mógł zapaść, mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy, przy pełnej realizacji wytycznych Sądu Apelacyjnego w Gdańsku". Zaznaczyła też, że był to proces poszlakowy, a więc bez bezpośrednich dowodów winy, w którym występują jedynie poszlaki, czyli fakty tylko pośrednio wskazujące na sprawstwo danej osoby.

Warakomska wskazała, że w tej sprawie poszlak nie można było powiązać w „zamknięty łańcuch", co musiało skutkować wydaniem wyroku uniewinniającego wszystkich oskarżonych. Zwróciła uwagę, że zarzuty wobec nich były ściśle powiązane, więc skoro nie wykazano winy Tomasza G., to nie można było wykazać winy Henryka L., a co za tym idzie - również Adama S. i pozostałych dwóch oskarżonych.

W trakcie procesu nie ustalono motywów, jakimi mogliby się kierować oskarżeni. Sędzia zwróciła uwagę, że polskie prawo stoi na gruncie domniemania niewinności, z którą w ścisłym związku pozostaje wyrażona w art. 5 par. 2 kodeksu postępowania karnego zasada „in dubio pro reo", nakazująca rozstrzygać wszelkie wątpliwości na korzyść oskarżonego. - Mając na względzie treść art. 5 par. 2 kpk, wątpliwości dotyczące ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonych. Sąd miał na względzie, że zasady „in dubio pro reo" nie można rozumieć jako uproszczonego traktowania wątpliwości. Jednak okoliczności zdarzenia nie można było wyjaśnić nie tylko przy wykorzystaniu wszystkich dowodów przedstawionych w akcie oskarżenia i potem z urzędu bądź na wniosek dopuszczanych przez sąd. Po prostu nie ma żadnych innych dowodów, (...) dlatego jedynym możliwym do wydania był wyrok uniewinniający - stwierdziła sędzia.

To był trzeci proces
Dyrektor Centrum Likwidacji Szkód PZU w Bydgoszczy zginął 19 stycznia 1999 r., zastrzelony przed siedzibą firmy, gdy późnym popołudniem wyszedł z pracy. Zabójca oddał do niego dwa strzały z niewielkiej odległości w tył głowy. Śledztwo prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Lublinie. Według aktu oskarżenia zleceniodawcą zbrodni miał być dealer samochodowy Tomasz G., który miał zapłacić 50 tys. dolarów szefowi miejscowej grupy przestępczej Henrykowi L. za znalezienie zabójcy. Henryk L. do zastrzelenia Karpowicza miał nakłonić Adama S., który był członkiem jego gangu. W dokonaniu zabójstwa mieli pomagać Tomasz Z. i Krzysztof B.

W 2009 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uniewinnił wszystkich oskarżonych, ale po odwołaniu prokuratury Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, rozpatrując sprawę po raz drugi, w grudniu 2014 r. uznał, że zarzucane czyny zostały udowodnione i skazał wszystkich oskarżonych. Po 25 lat więzienia dostali wtedy uznany za zleceniodawcę zabójstwa Tomasz G., za organizatora zbrodni Henryk L. i za wykonawcę Adam S.

Sąd wymierzył też kary dwóm mężczyznom, którzy mieli pomagać przy zabójstwie: Tomaszowi Z. - 12 lat więzienia, Krzysztofowi B. - 9 lat. Według sądu Tomasz Z. miał przywieźć Adama S. w pobliże PZU i później odwieźć, a Krzysztof B. - po zabójstwie, w celu zmylenia ewentualnych świadków i pościgu, miał gwałtownie odjechać autem w innym kierunku. Od wyroku odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych. W listopadzie 2015 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku przychylił się do ich wniosków, uchylając w całości wyrok i przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie wszyscy oskarżeni mieli zapewnioną właściwą obronę i nie zweryfikowano niektórych zeznań.

Trzeci proces przed bydgoskim sądem trwał od 4 kwietnia 2016 r. Wyrok jest nieprawomocny, stronom przysługuje prawo złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Bydgoszcz

Wiadomości lokalne

2020-01-25, godz. 20:15 Masz prawo wiedzieć czym dziecko pojedzie na ferie. Zgłoś autokar do kontroli Policja oraz Inspekcja Transportu Drogowego rozpoczyna kontrole autokarów wiozących dzieci i młodzież na zimowy odpoczynek. » więcej 2020-01-25, godz. 18:30 Remondis zmodernizuje zakład przy ul. Inwalidów Bydgoszczy. Mieszkańcy odetchną Dobiegają końca prace projektowe dotyczące modernizacji instalacji do zagospodarowania odpadów w pobliżu osiedla Siernieczek w Bydgoszczy. Na przełomie styczn ... » więcej 2020-01-25, godz. 14:25 Były minister środowiska prof. Jan Szyszko upamiętniony na toruńskiej uczelni Tablica poświęcona pamięci byłego ministra środowiska, prof. Jana Szyszki (1944-2019) została odsłonięta i poświęcona w sobotę w Wyższej Szkole Kultury Społec ... » więcej 2020-01-25, godz. 12:00 Magazyn nielegalnego tytoniu zlikwidowany w Golubiu-Dobrzyniu Sprzedaż ponad 4 ton nielegalnego tytoniu uniemożliwiła kujawsko-pomorska Krajowa Administracja Skarbowa we współpracy z policją z gminy Golub-Dobrzyń. Gdyby ... » więcej 2020-01-25, godz. 09:25 Fotografie, przedwojenne gazety i mundury Błękitnej Armii na wystawie w Grudziądzu „Powrót Grudziądza do Macierzy” - to tytuł wystawy otwartej w grudziądzkim muzeum. Ekspozycja składa się prawie w całości z zachowanych pamiątek związanych z ... » więcej 2020-01-25, godz. 07:32 Nie bij mnie, kochaj mnie! Akcja przeciw przemocy wobec dzieci we Włocławku Włocławski sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy organizuje akcję przeciw przemocy wobec dzieci. W mieście pojawią się pluszowe misie z hasłem „Nie bij ... » więcej 2020-01-24, godz. 21:31 Biedroń w Bydgoszczy: Musimy iść drogą prezydenta Kwaśniewskiego - Bydgoszcz to miasto, w którym w 1995 roku swoją kampanię przed wyborami prezydenckimi rozpoczynał Aleksander Kwaśniewski - mówił dziś na bydgoskim spotkaniu ... » więcej 2020-01-24, godz. 20:23 Minister rolnictwa w Osięcinach o wpływie pogody na uprawy i zbiory - Jeśli pogoda się nie zmieni, w tym roku rolnicy muszą być przygotowani na znacznie szybsze zasiewy - mówił w piątek w Osięcinach (powiat radziejowski) szef ... » więcej 2020-01-24, godz. 18:46 Wszyscy specjaliści od leczenia otyłości odeszli. I przenieśli się do Grudziądza Ze szpitala wojskowego w Bydgoszczy odszedł cały Zespół ds. Leczenia Bariatrycznego, zajmujący się operacyjnym leczeniem otyłości. Ekipa przechodzi do szpital ... » więcej 2020-01-24, godz. 17:51 Podziękowanie dla poległych żołnierzy. „Dzięki nim żyjemy w wolnej Polsce" Samorządowcy, kombatanci, żołnierze, działacze społeczni i młodzież - wszyscy uczestniczyli dziś w uroczystościach związanych z 75. rocznicą wyzwolenia Bydgos ... » więcej
1234567