Poniedziałek, 22 kwietnia 2019 r.   Imieniny: Kai, Leonii, Sotera
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2019-03-26, 12:45 Polska Agencja Prasowa/Michał Zaręba

Szef miejskiej spółki przed sądem, oskarżony o fałszerstwo. "Jestem niewinny"

- Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Przemysław Lipka na sali rozpraw/fot. Michał Zaręba
- Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Przemysław Lipka na sali rozpraw/fot. Michał Zaręba
We wtorek w Toruniu rozpoczął się proces prezesa miejskiej spółki Toruńska Infrastruktura Sportowa Przemysława Lipki ws. sfałszowania przez niego dokumentów w konkursie na stanowisko prezesa TIS. Chodzi o zaświadczenie i umowę o współpracy z Polską Ligą Koszykówki. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Prokuratura przedstawiła we wrześniu Przemysławowi Lipce (zgodził się na publikację nazwiska i wizerunku) zarzut sfałszowania umowy o jego współpracy z Polską Ligą Koszykówki (PLK) i zaświadczenia o zajmowanym w niej stanowisku oraz posłużenia się nimi w konkursie na prezesa TIS.

Prezesowi grozi nawet 5 lat więzienia
Cała sprawa ujrzała światło dzienne pod koniec listopada 2018, gdy prokuratura złożyła wniosek do sądu o warunkowe umorzenie postępowania. Gdyby tak się stało Lipka jako osoba niekarana mógłby dalej sprawować funkcję prezesa miejskiej spółki. Na umorzenie nie zgodził się jednak sąd i sprawa trafiła na salę rozpraw. Prezesowi miejskiej spółki grozi nawet 5 lat więzienia.

We wtorek na sali rozpraw po raz kolejny stwierdził on, że nie przyznaje się do winy. Twierdził, że zaświadczenie o współpracy z PLK z lipca 2015 roku, które znacząco różni się od wcześniejszego zaświadczenia z kwietnia 2015 o jego działaniach na rzecz spółki, zostało mu przesłane mailem. Dodał, że różnice pomiędzy tym zaświadczeniami nie wzbudziły jego wątpliwości, bo zaświadczenie będące przedmiotem postępowania w jego ocenie zawiera informacje prawdziwe. W nim potwierdzone jest m.in., że był dyrektorem działu IT w spółce. Lipka przyznał na sali rozpraw, że wprawdzie nie było formalnie takiego stanowiska, ale miał on ustną zgodę ówczesnego szefa PLK do posługiwania się takim tytułem w relacjach biznesowych.

Prawo do tytułu dyrektora IT
- Faktycznie w ramach struktury zatrudnienia w rozumieniu Kodeksu pracy czy powszechnym - działu IT w PLK nie było. Natomiast ten dział był tworzony w formie outsourcingu (wydzielenie z przedsiębiorstwa niektórych funkcji i przekazanie ich do wykonania innym podmiotom - przyp. red.). Jak już wyjaśniałem - PLK współpracowała z wieloma podmiotami, które świadczyły usługi w różnych obszarach. Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Lipka na sali rozpraw.

Prokurator Magdalena Wójcikiewicz-Syczyło powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, że oskarżony ma prawo przyjmować dowolną linię obrony. Potwierdziła po raz kolejny, że PLK nie posiada umowy z Przemysławem Lipką z 2010 roku, której kopie złożył on w czasie konkursu na stanowisko prezesa TIS. On sam odpowiadając na pytanie o to, skąd miał tę umowę nie umiał wskazać, kto i w jakich okolicznościach mu ją przekazał. Oryginału nie posiada, bo jak twierdzi część dokumentów, które miała zarządzana przez niego jednoosobowa firma zaginało w trakcie zmiany jej siedziby. Umowy w swoim archiwum nie ma także PLK, która twierdzi, że taka nie mogła być zawarta, gdyż Lipka miał współpracować ze spółką w późniejszym okresie na bazie umowy.

- W toku postępowania w ocenie prokuratury wykazaliśmy, że dokumenty przedstawione w procedurze przez pana Lipkę nie odpowiadają oryginałowi. Takie zresztą było zawiadomienie Polskiej Ligi Koszykówki, która wskazała wprost, że dwa dokumenty - umowa i zaświadczenie nie są zgodne z prawdą - powiedziała prokurator.

Dodała, że przedstawiciele PLK przesłuchani przez prokuraturę wskazali, że użyte dokumenty nie są zgodne z prawda. Przyznali, że umowa z 2010 roku oraz zaświadczenie z lipca 2015 roku nie zostało wystawione.

Linia obrony oskarżonego
- Opieramy nasze zarzuty również na oficjalnych sponsorach, których logotypy znalazły się pod kopiami zaświadczeń złożonymi przez pana Lipkę. Nie zgadzają się one bowiem z aktualnymi na dzień wystawienia zaświadczenia sponsorami PLK - dodała Wójcikiewicz-Syczyło.

Prezes TIS przyznał przed sądem, że otrzymał zaświadczenie z lipca 2015 roku bez logotypów, ale wydrukował je na papierze firmowym, którym dysponował z racji współpracy z PLK. Nie miał jednak wątpliwości w tej sprawie, bo w jego ocenie treść zaświadczenie odpowiadała przebiegowi jego współpracy z PLK.

- Taka jest lina obrony oskarżonego. Kwestia jest teraz taka, czy sąd da wiarę jego wyjaśnieniom. Dzisiaj starałam się drobiazgowo wypytać o to czy logotypy sponsorów zostały wymazane i zastąpione innymi. Linia obrony oskarżonego jest teraz taka, że dostał on zaświadczenie na czystym papierze. To wszystko oceni sąd - dodała.

Lipka po poproszeniu przez radę nadzorczą spółki o oryginały złożonych w konkursie dokumentów, nie mogąc tego zrobić, wycofał swoją kandydaturę. Konkurs pozostał nierozstrzygnięty - pomimo, że startowało w nich dwoje innych kandydatów. W drugim konkursie zwyciężył Lipka. W nim nie musiał już złożyć tych dokumentów, bo wymagania konkursowe obniżono. W sądzie dowodził, że nie użył ich także z uwagi na interes spółki i wcześniejsze wątpliwości rady nadzorczej odnośnie ich autentyczności. Drugim konkursem zajmuje się obecnie prokuratura po doniesieniu Sławomira Mentzena w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień w tej sprawie przez prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, który jego zdaniem mógł wpływać na wynik konkursu, gdyż rada nadzorcza głosowała dwukrotnie nad kandydaturą Lipki zmieniając zdanie o poparciu dla na posiedzeniu, w którym uczestniczył włodarz miasta.

Wiceszef rady nadzorczej TIS Wacław Krankowski powiedział wcześniej dziennikarzom PAP i Polskiego Radia PiK, że przewodniczący rady nadzorczej Toruńskiej Infrastruktury Sportowej Waldemar Szczepański odmówił pozostałym członkom spotkania z konkurentką Przemysława Lipki w drugim konkursie na prezesa miejskiej spółki. Dodał, że nie zamierzał w tej sprawie "uderzać głową w mur".
Relacja Michała Zaręby (część I)
Relacja Michała Zaręby (część II)

Wiadomości lokalne

2019-04-22, godz. 17:32 Waglewscy, Moniuszko i zupa europejska. Majówka na Wyspie Młyńskiej [program] W długi majowy weekend bydgoszczanie nie będą się nudzić. Dla pozostających w mieście przygotowano wiele atrakcji. Sceną dla wszystkich wydarzeń będzie Wyspa ... » więcej 2019-04-22, godz. 14:49 Nowe żłobki i kluby malucha. Ponad 31 mln zł na opiekę nad dziećmi z regionu Dofinansowanie na  utworzenie nowych miejsc opieki nad dziećmi do lat 3 będzie można uzyskać w naszym regionie. Na początku maja rusza nabór wniosków w konkur ... » więcej 2019-04-22, godz. 13:15 Biegnij dla Marcina! 8-latek jest bardzo chory i potrzebuje pomocy Kilkaset tysięcy złotych - tyle ma kosztować eksperymentalne leczenie Marcinka z Bydgoszczy. U chłopca stwierdzono glejaka pnia mózgu. » więcej 2019-04-22, godz. 10:58 Dinozaury, wielkie pająki i karuzele. Park Rozrywki w Myślęcinku rozpoczyna sezon W Wielkanocny Poniedziałek po zimowej przerwie otwarty został kompleks Park Rozrywki-Zaginiony Świat w bydgoskim Myślęcinku. » więcej 2019-04-22, godz. 09:55 Stoły uginają się od jedzenia. W Wielkanocny Poniedziałek podziel się nim W drugie święto do potrzebujących trafią dary przekazane przez bydgoszczan. Wszystko za sprawą wiosennej edycji akcji 'Ciepło serca w słoiku'. W poniedziałek ... » więcej 2019-04-21, godz. 16:00 Żeby tylko lanie wody nie skończyło się "laniem"...od policji Uważajmy, aby tradycja śmigusa - dyngusa nie przerodziła się w chuligańskie wybryki - ostrzegają kujawsko-pomorscy policjanci. Za przekroczenie granic w 'lany ... » więcej 2019-04-21, godz. 15:00 W bydgoskim zoo zamieszkał gość z Afryki, a w zasadzie z Czech Nowym nabytkiem ogrodu jest dorosła para żenet. Zwierzęta pochodzą z czeskiego Zooparku w Zajeździe. W święta drapieżniki po raz pierwszy skorzystają z wybieg ... » więcej 2019-04-21, godz. 13:15 Botanik UKW zaprasza 26 kwietnia na otwarcie sezonu Na ten dzień zaplanowano koncert zespołu Pilersi oraz wycieczki z przewodnikiem - i z nagrodami. » więcej 2019-04-21, godz. 11:58 Alleluja i do przodu...czyli do Myślęcinka! W świąteczne dni warto wybrać się do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku, który pięknie budzi się na wiosnę. Ogród zoologiczny jest czynny i w niedzielę i w po ... » więcej 2019-04-21, godz. 11:36 Mężczyźni z inowrocławskiego Szymborza nie odpuszczają! Bójcie się panny na wydaniu, kawalerowie już są gotowi! Od 1832 roku trwa tradycja tzw. przywołówek. Panowie, w wielkanocną niedzielę wieczorem, przygadują pa ... » więcej
1234567