Sobota, 07 grudnia 2019 r.   Imieniny: Marcina, Ambrożego, Teodora
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2019-03-26, 12:45 Polska Agencja Prasowa/Michał Zaręba

Szef miejskiej spółki przed sądem, oskarżony o fałszerstwo. "Jestem niewinny"

- Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Przemysław Lipka na sali rozpraw/fot. Michał Zaręba
- Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Przemysław Lipka na sali rozpraw/fot. Michał Zaręba
We wtorek w Toruniu rozpoczął się proces prezesa miejskiej spółki Toruńska Infrastruktura Sportowa Przemysława Lipki ws. sfałszowania przez niego dokumentów w konkursie na stanowisko prezesa TIS. Chodzi o zaświadczenie i umowę o współpracy z Polską Ligą Koszykówki. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Prokuratura przedstawiła we wrześniu Przemysławowi Lipce (zgodził się na publikację nazwiska i wizerunku) zarzut sfałszowania umowy o jego współpracy z Polską Ligą Koszykówki (PLK) i zaświadczenia o zajmowanym w niej stanowisku oraz posłużenia się nimi w konkursie na prezesa TIS.

Prezesowi grozi nawet 5 lat więzienia
Cała sprawa ujrzała światło dzienne pod koniec listopada 2018, gdy prokuratura złożyła wniosek do sądu o warunkowe umorzenie postępowania. Gdyby tak się stało Lipka jako osoba niekarana mógłby dalej sprawować funkcję prezesa miejskiej spółki. Na umorzenie nie zgodził się jednak sąd i sprawa trafiła na salę rozpraw. Prezesowi miejskiej spółki grozi nawet 5 lat więzienia.

We wtorek na sali rozpraw po raz kolejny stwierdził on, że nie przyznaje się do winy. Twierdził, że zaświadczenie o współpracy z PLK z lipca 2015 roku, które znacząco różni się od wcześniejszego zaświadczenia z kwietnia 2015 o jego działaniach na rzecz spółki, zostało mu przesłane mailem. Dodał, że różnice pomiędzy tym zaświadczeniami nie wzbudziły jego wątpliwości, bo zaświadczenie będące przedmiotem postępowania w jego ocenie zawiera informacje prawdziwe. W nim potwierdzone jest m.in., że był dyrektorem działu IT w spółce. Lipka przyznał na sali rozpraw, że wprawdzie nie było formalnie takiego stanowiska, ale miał on ustną zgodę ówczesnego szefa PLK do posługiwania się takim tytułem w relacjach biznesowych.

Prawo do tytułu dyrektora IT
- Faktycznie w ramach struktury zatrudnienia w rozumieniu Kodeksu pracy czy powszechnym - działu IT w PLK nie było. Natomiast ten dział był tworzony w formie outsourcingu (wydzielenie z przedsiębiorstwa niektórych funkcji i przekazanie ich do wykonania innym podmiotom - przyp. red.). Jak już wyjaśniałem - PLK współpracowała z wieloma podmiotami, które świadczyły usługi w różnych obszarach. Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Lipka na sali rozpraw.

Prokurator Magdalena Wójcikiewicz-Syczyło powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, że oskarżony ma prawo przyjmować dowolną linię obrony. Potwierdziła po raz kolejny, że PLK nie posiada umowy z Przemysławem Lipką z 2010 roku, której kopie złożył on w czasie konkursu na stanowisko prezesa TIS. On sam odpowiadając na pytanie o to, skąd miał tę umowę nie umiał wskazać, kto i w jakich okolicznościach mu ją przekazał. Oryginału nie posiada, bo jak twierdzi część dokumentów, które miała zarządzana przez niego jednoosobowa firma zaginało w trakcie zmiany jej siedziby. Umowy w swoim archiwum nie ma także PLK, która twierdzi, że taka nie mogła być zawarta, gdyż Lipka miał współpracować ze spółką w późniejszym okresie na bazie umowy.

- W toku postępowania w ocenie prokuratury wykazaliśmy, że dokumenty przedstawione w procedurze przez pana Lipkę nie odpowiadają oryginałowi. Takie zresztą było zawiadomienie Polskiej Ligi Koszykówki, która wskazała wprost, że dwa dokumenty - umowa i zaświadczenie nie są zgodne z prawdą - powiedziała prokurator.

Dodała, że przedstawiciele PLK przesłuchani przez prokuraturę wskazali, że użyte dokumenty nie są zgodne z prawda. Przyznali, że umowa z 2010 roku oraz zaświadczenie z lipca 2015 roku nie zostało wystawione.

Linia obrony oskarżonego
- Opieramy nasze zarzuty również na oficjalnych sponsorach, których logotypy znalazły się pod kopiami zaświadczeń złożonymi przez pana Lipkę. Nie zgadzają się one bowiem z aktualnymi na dzień wystawienia zaświadczenia sponsorami PLK - dodała Wójcikiewicz-Syczyło.

Prezes TIS przyznał przed sądem, że otrzymał zaświadczenie z lipca 2015 roku bez logotypów, ale wydrukował je na papierze firmowym, którym dysponował z racji współpracy z PLK. Nie miał jednak wątpliwości w tej sprawie, bo w jego ocenie treść zaświadczenie odpowiadała przebiegowi jego współpracy z PLK.

- Taka jest lina obrony oskarżonego. Kwestia jest teraz taka, czy sąd da wiarę jego wyjaśnieniom. Dzisiaj starałam się drobiazgowo wypytać o to czy logotypy sponsorów zostały wymazane i zastąpione innymi. Linia obrony oskarżonego jest teraz taka, że dostał on zaświadczenie na czystym papierze. To wszystko oceni sąd - dodała.

Lipka po poproszeniu przez radę nadzorczą spółki o oryginały złożonych w konkursie dokumentów, nie mogąc tego zrobić, wycofał swoją kandydaturę. Konkurs pozostał nierozstrzygnięty - pomimo, że startowało w nich dwoje innych kandydatów. W drugim konkursie zwyciężył Lipka. W nim nie musiał już złożyć tych dokumentów, bo wymagania konkursowe obniżono. W sądzie dowodził, że nie użył ich także z uwagi na interes spółki i wcześniejsze wątpliwości rady nadzorczej odnośnie ich autentyczności. Drugim konkursem zajmuje się obecnie prokuratura po doniesieniu Sławomira Mentzena w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień w tej sprawie przez prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, który jego zdaniem mógł wpływać na wynik konkursu, gdyż rada nadzorcza głosowała dwukrotnie nad kandydaturą Lipki zmieniając zdanie o poparciu dla na posiedzeniu, w którym uczestniczył włodarz miasta.

Wiceszef rady nadzorczej TIS Wacław Krankowski powiedział wcześniej dziennikarzom PAP i Polskiego Radia PiK, że przewodniczący rady nadzorczej Toruńskiej Infrastruktury Sportowej Waldemar Szczepański odmówił pozostałym członkom spotkania z konkurentką Przemysława Lipki w drugim konkursie na prezesa miejskiej spółki. Dodał, że nie zamierzał w tej sprawie "uderzać głową w mur".
Relacja Michała Zaręby (część I)
Relacja Michała Zaręby (część II)

Wiadomości lokalne

2019-12-07, godz. 17:45 Pocięli dynię skalpelem i zajrzeli do niej za pomocą laparaskopii. "Medicalia" w Bydgoszczy [zdjęcia] Na twarzy maska, a w rękach skalpel, igła lub nóż. Bydgoszczanie mieli dziś okazję przyjrzeć się pracy chirurga. Wszystko w ramach trwających w mieście 'Medic ... » więcej 2019-12-07, godz. 16:22 Kilka dni temu planowali z Januszem Dzięciołem co zrobić, by przejazd był bezpieczny W miejscu, gdzie w piątek zginął Janusz Dzięcioł płoną znicze. Czy musiało dojść do tej tragedii? » więcej 2019-12-07, godz. 15:00 Są tacy, którzy słuchają przez całą dobę. 28. urodziny Radia Maryja w Toruniu Tłumy słuchaczy z całego kraju i z zagranicy przybyły do Torunia na obchody 28. rocznicy powstania Radia Maryja. Pierwsze kroki kierowali przed siedzibę rozgł ... » więcej 2019-12-07, godz. 13:46 Tramwajem do zdrowia, czyli kurs na profilaktykę nowotworową! „Zrób sobie prezent na Mikołajki, zbadaj się' - do tego zachęcali wolontariusze Akademii Walki z Rakiem w Toruniu w ramach akcji „Rzucamy światło na raka'. Gd ... » więcej 2019-12-07, godz. 12:38 Kosma Złotowski "Europosłem Roku". Nagroda za wspieranie polskiego transportu Kosma Złotowski odebrał w piątek nagrodę „Skrzydło Transportu” w kategorii „Europoseł Roku” z rąk Macieja Wrońskiego, prezesa Związku Pracodawców„Transport i ... » więcej 2019-12-07, godz. 11:15 Męski Różaniec przejdzie ulicami Bydgoszczy. Inicjatywa Wojowników Maryi W sobotę po raz pierwszy ulicami Bydgoszczy przejdzie Męski Różaniec. Jest to inicjatywa mężczyzn - członków wspólnoty Wojownicy Maryi. » więcej 2019-12-07, godz. 10:09 Trzylatka potrzebuje pomocy! Mikołajkowy Koncert Charytatywny dla Karinki Ma cztery latka, zachorowała nagle, rodzice wierzą, że najgorsze już za nimi. Teraz potrzebuję pieniędzy na rehabilitację. W sobotę (7 grudnia) w Białych Błot ... » więcej 2019-12-07, godz. 08:50 Weekend cudów, czyli dary jadą do potrzebujących. Finał „Szlachetnej Paczki” W sobotę (7 grudnia) rozpoczyna się Weekend Cudów, czyli wyjątkowe dwa dni, w których „Szlachetna Paczka” dostarczy pomoc do kilkudziesięciu tysięcy potrzebuj ... » więcej 2019-12-07, godz. 07:00 Mikołajowy rajd dobroczynny na czterech kołach. Tą pomocą sami pokierujemy! Rodzinna zabawa turystyczno - nawigacyjna dla posiadaczy aut osobowych, terenówek 4x4 i suv w Trzeciewnicy to doroczna propozycja Fundacji O To Chodzi Edukacj ... » więcej 2019-12-06, godz. 21:30 Cel jest szczytny, gadżety świetne, a lista darczyńców - imponująca. Wszystko dla Kuby! Wojskowy Hercules - a dokładniej wierny model samolotu, remontowanego obecnie w bydgoskich WZL-ach - będzie można w niedzielę (08.12.) wylicytować podczas Mik ... » więcej
1234567