Wtorek, 25 czerwca 2019 r.   Imieniny: Lucji, Wilhelma, Doroty
W Zielonce koło Bydgoszczy zablokowany jeden pas na S5 w kierunku Szczecina. Ciężarówka wypadła z drogi
Zderzenie osobówki z tirem na obwodnicy Świecia, na wysokości miejscowości Kozłowo. Nie ma poszkodowanych. Pas w kierunku Gdańska do 13.00 zablokowany
W Zielonce koło Bydgoszczy zablokowany jeden pas na S5 w kierunku Szczecina. Ciężarówka wypadła z drogi
Zderzenie osobówki z tirem na obwodnicy Świecia, na wysokości miejscowości Kozłowo. Nie ma poszkodowanych. Pas w kierunku Gdańska do 13.00 zablokowany
W Zielonce koło Bydgoszczy zablokowany jeden pas na S5 w kierunku Szczecina. Ciężarówka wypadła z drogi
Zderzenie osobówki z tirem na obwodnicy Świecia, na wysokości miejscowości Kozłowo. Nie ma poszkodowanych. Pas w kierunku Gdańska do 13.00 zablokowany
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2018-02-05, 14:47 Źródło: antarcticcircle60s.pl

Kolejny tydzień pełen wrażeń podczas rejsu Katharsis II [zdjęcia]

Sztormowanie w cieniu Buckle Island. Fot. Fot. AntarcticCircle60S.com
Sztormowanie w cieniu Buckle Island. Fot. Fot. AntarcticCircle60S.com
Pierwszy ląd od czasu od wypłynięcia z Kapsztadu. Fot. AntarcticCircle60S.com
Pierwszy ląd od czasu od wypłynięcia z Kapsztadu. Fot. AntarcticCircle60S.com
45 dni temu jacht Katharsis II rozpoczął rejs non - stop dookoła Antarktydy. Od blisko pięciu tygodni żegluje pomiędzy 60 stopniem szerokości geograficznej południowej i najzimniejszym kontynentem Ziemi, czyli po wodach Antarktyki.
Relacja kapitana Mariusza Kopera:

"Ostatni tydzień był pełen wydarzeń. Pierwsze, to dopłynięcie do południowego bieguna magnetycznego Ziemi. Punkt ten ciągle się przemieszcza i obecnie znajduje się na Morzu Dumont d’Urvilla, na pozycji 64o28’S i 136o59’E, czyli w odległości ponad 2800 km od geograficznego, południowego bieguna Ziemi. W pobliżu bieguna magnetycznego trudno poprawnie wyznaczyć kierunek z pomocą kompasu, ponieważ w tym miejscu pole magnetyczne skierowane jest pionowo do góry. Dlatego igła kompasu wychyla się we wszystkich kierunkach i nie jest w stanie ustabilizować się. W trakcie naszej żeglugi, przez trzy dni wskazania pokładowych instrumentów nawigacyjnych były błędne. Na monitorze z mapą elektroniczną pozycja naszego jachtu wyglądała dość zabawnie. Czasem wydawało się, że płyniemy bokiem, innym razem tyłem. Sternik nie mógł opierać się na wskazaniach kompasu, musiał polegać na nawigacji wzrokowej. Najłatwiej było utrzymać kierunek biorąc namiary na góry lodowe, których w okolicy nie brakowało. Na GPS też trudno było polegać, bo w trakcie żeglowania zbyt wolno reaguje na zmiany kierunku.

Kolejnym niesamowitym doznaniem stało się spotkanie olbrzymiej "wyspy lodowej". Tym terminem określa się wyjątkowo duże góry lodowe. Ta, którą napotkaliśmy miała ponad 3 mile długości. Jej strzeliste brzegi sugerowały, że została uformowana stosunkowo niedawno. Wydawało się, że ryzyko nagłego "cielenia się" jest niewielkie i to zachęciło nas do podpłynięcia całkiem blisko. Żeglowanie przez ponad pół godziny wzdłuż krawędzi lodowej wyspy było ekscytujące. Jej monumentalny rozmiar onieśmielał. Dodatkowo pojawiły się wieloryby, które wpłynęły do jednej z lodowych zatok. Niespodziewanie z jednego z uskoków wyspy, zaledwie kilkaset metrów przed dziobem Katharsis II, obsypało się sporo lodu. Poziom adrenaliny podniósł się wyraźnie. Mając postawionego pełnego grota i wiatr od rufy mieliśmy dosyć ograniczoną manewrowość. Bezpieczne korygowanie kursu było możliwe tylko w jednym kierunku – do wyspy. Na szczęście żeglowaliśmy szybciej od zbliżających się brył lodu i aby uniknąć kolizji. - nie musieliśmy wykonywać gwałtownego zwrotu przez rufę. Na jakiś czas ostudziło to nasze zapędy, by podpływać w pobliże dużych gór lodowych.

Wyspy Balleny’ego miały być pierwszym lądem, który mieliśmy ujrzeć po prawie sześciu tygodniach od wypłynięcia z Kapsztadu. Leżą one na Morzu Somowa w odległości 150 mil od kontynentu Antarktydy. Dostępu do nich chroni zazwyczaj szeroka bariera paku lodowego. W tym roku lodu jest w tym miejscu mniej, ale to nie znaczy, żeby można go lekceważyć. W 2015 roku meldowała o tym załoga Selmy Expedition, wpływając w tym rejonie w lód, którego nie było widać na mapach lodowych.

Szerokość pasa lodu wzdłuż całego wybrzeża Morza Somowa wynosi od 100 do 200 mil. Jeszcze 250 mil od Wysp Balleny’ego podpłynęliśmy pod pak lodowy wychodzący z kontynentalnego Lodowca Szelfowego Cooka. Chodziło o weryfikację dokładności otrzymywanych satelitarnych map lodowych. Lód pokazał się około 20 mil wcześniej niż wynikało to z map. Przednia ściana paku lodowego kierowała się na południowy wschód. Opłynęliśmy przeszkodę i kontynuowaliśmy żeglugę w kierunku wschodnim. Od kilku dni otrzymywaliśmy informacje o nadchodzącym sztormie. Ciśnienie atmosferyczne z każdą godziną spadało o kolejne 10 hPa, a wiatr tężał. Oddaliliśmy się od lodu, stwarzając przestrzeń na manewry podczas zbliżającego się sztormu. Na zdjęciach satelitarnych przypominał spiralę rozciągającą się od Australii po Antarktydę.

Pierwsze uderzenie przyszło w niedzielę 28 stycznia. Pojawił się północno-wschodni wiatr wiejący z prędkością do 40 węzłów. Cztery refy na grocie i zredukowany do minimum sztaksel pozwoliły bezpiecznie pokonywać coraz większe fale. Niestety znowu przyszło nam zmagać się z wiatrem w dziób. Przy 40-węzłowym wietrze, zamieci śnieżnej oraz falach przelewających się przez pokład i pozostawiających na kombinezonach zamarzającą breję, ciężko było płynąć na wschód. Wiatr wymusił na nas wejście między wyspy Balleny’ego a kontynent. Wcześniejsze oddalanie od lodu, by w czasie sztormu nie zjechać zbyt blisko paku rozpościerającego się wzdłuż kontynentu, opłaciło się. Po dwunastu godzinach przyszła chwila wytchnienia.

Na wysokości Young Island Katharsis II po raz trzeci w historii swojego żeglowania przekroczyła południowe koło polarne. Jednak nie było czasu na świętowanie, nadchodziła druga odsłona sztormu. Teoretycznie od wiatru mogła zasłonić nas kolejna wyspa z grupy Balleny’ego. Chciałem dopłynąć w cień środkowej z wysp - Buckle Island. Wyglądała na nieoblodzoną, w odróżnieniu od Young Island, przy której pak lodowy był tej samej wielkości co sama wyspa. Niestety nie zdążyliśmy. Dopadł nas antarktyczny wiatr południowo-wschodni, który tym razem rozdmuchał się do ponad 50 węzłów. Wyglądało na to, że Wyspy Balleny’ego, poza obrazem na radarze, zobaczymy tylko oczyma wyobraźni. Zawieja śnieżna ograniczała widoczność do kilkuset metrów. Nie brakowało kry, ale na szczęście nie było jej zbyt dużo. W szalejącym sztormie pokonanie zaledwie 20 mil do brzegów wyspy zajęło nam kolejne kilkanaście godzin. Dwa dni później wiatr zaczął cichnąć, ustąpiła mgła i nagle ukazał się pokryty lodem stały ląd. Musieliśmy wysoko zadzierać głowy, bo wyspa była wyższa niż nasza odległość od brzegu. Wyglądała majestatycznie, surowo i nieprzyjaźnie. Po 38 dniach żeglugi zobaczyliśmy pierwszy ląd.

Obecnie przed nami Morze Rossa. To jedyny żeglowny akwen wzdłuż wybrzeża Antarktydy, który tak głęboko wcina się w kontynent. Wpłynięcie w głąb Morza Rossa pozwala na skrócenie trasy rejsu wokół Antarktydy pod warunkiem, nie utknięcia w lodach przy wyjściu wzdłuż jego wschodniego wybrzeża. Lodu ciągle jest tam sporo. Gdyby lód nie ustąpił, zmuszeni będziemy wrócić do zachodniego wybrzeża i nadłożenie drogi. Jeszcze nie wiem, czy i jak głęboko wpłyniemy w Morze Rossa. Układ wiatrów jest mało klarowny, a kilkudniowym prognozom pogody trudno ufać. Wkrótce zobaczymy...

Trzymajcie za nas kciuki - Mariusz Koper"

Tracking jachtu i więcej informacji o Wyprawie Katharsis II: http://antarcticcircle60s.pl
Specjalna relacja kapitana Mariusza Kopera i bydgoszczanki Hanny Leniec - drugiego oficera na jachcie Katharsis II

Wiadomości lokalne

2019-06-25, godz. 11:46 Pogrzeb gen. Nowka: delegacje z całej Polski, prezydenta Bydgoszczy zabrakło Na pogrzebie bydgoszczanina generała Zbigniewa Nowka nie było ani prezydenta Bydgoszczy, ani żadnego jego zastępcy. - Nie dostaliśmy oficjalnej informacji. W ... » więcej 2019-06-25, godz. 11:00 Dr Sławomir Sadowski: Tworzenie bloków to jedyna nadzieja dla opozycji - Jeśli opozycja stworzy jeden, wielki komitet wyborczy, nie ma szans na pokonanie rządzącej partii - uważa dr Sławomir Sadowski z Uniwersytetu Kazimierza Wie ... » więcej 2019-06-25, godz. 09:47 Trzy kliniki do przebudowy i dużo nowego sprzętu. 20 mln zł dla szpitala im. Jurasza 20 mln zł - tyle wart jest projekt, który będzie realizowany w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy. W Urzędzie Wojewódzkim przedstawiciele l ... » więcej 2019-06-25, godz. 08:05 Senior zaufał pracownikowi spółdzielni. Stracił mieszkanie i pieniądze. Czy je odzyska? We Włocławku, oszuści wykorzystali nieporadność samotnego emeryta i wyłudzili od niego mieszkanie warte 80 tysięcy, za jedną czwartą tej ceny. Pieniędzy ze sp ... » więcej 2019-06-25, godz. 07:00 Stracone życie jak czarny punkcik. Nikt nie chce zostawić śladu na tej mapie... Czarne i mrugające żółto-czerwone kropki oznaczają wypadki ze skutkiem śmiertelnym, do których doszło na polskich drogach. Widać je na interaktywnej mapie już ... » więcej 2019-06-24, godz. 21:13 Lecznica nowoczesna z automatu. Szpitalne Oddziały Ratunkowe czekają zmiany Chodzi o projekt TOPSOR, czyli Tryb Obsługi Pacjenta w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Ma usprawnić pracę na SOR-ach. Projekt Ministerstwa Zdrowia będzie real ... » więcej 2019-06-24, godz. 20:50 Szarpanie, opukiwanie i podglądanie: ruszył sezon na kontrole autokarów Aż 150 pojazdów, w tym 110 autokarów, Inspektorat Transportu Drogowego skontrolował od piątku do poniedziałku na autostradzie A1, w Nowej Wsi pod Toruniem. Pi ... » więcej 2019-06-24, godz. 20:08 Jedno koło może rozsławić całą wieś. W gospodyniach siła! Jaką pomoc finansową może otrzymać koło gospodyń wiejskich? Jakie wytwory spożywcze i rękodzielnicze panie mogą sprzedawać z ulgami podatkowymi? Po tej konfer ... » więcej 2019-06-24, godz. 18:38 Region ma jeden z najstarszych w Europie taborów autobusowych... Taki przykry wniosek wynika z zaprezentowanego na sesji sejmiku raportu ze stanu realizacji „Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego' d ... » więcej 2019-06-24, godz. 17:48 Z kartą EKUZ, masz w wakacje luz od problemów z leczeniem za granicą Coraz więcej mieszkańców regionu chce mieć kartę EKUZ, czyli Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Dzięki niej - jadąc za granicę - jesteśmy traktowani ... » więcej
1234567