Środa, 16 stycznia 2019 r.   Imieniny: Marcelego, Włodzimierza, Waldemara
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2018-02-05, 14:47 Źródło: antarcticcircle60s.pl

Kolejny tydzień pełen wrażeń podczas rejsu Katharsis II [zdjęcia]

Sztormowanie w cieniu Buckle Island. Fot. Fot. AntarcticCircle60S.com
Sztormowanie w cieniu Buckle Island. Fot. Fot. AntarcticCircle60S.com
Pierwszy ląd od czasu od wypłynięcia z Kapsztadu. Fot. AntarcticCircle60S.com
Pierwszy ląd od czasu od wypłynięcia z Kapsztadu. Fot. AntarcticCircle60S.com
45 dni temu jacht Katharsis II rozpoczął rejs non - stop dookoła Antarktydy. Od blisko pięciu tygodni żegluje pomiędzy 60 stopniem szerokości geograficznej południowej i najzimniejszym kontynentem Ziemi, czyli po wodach Antarktyki.
Relacja kapitana Mariusza Kopera:

"Ostatni tydzień był pełen wydarzeń. Pierwsze, to dopłynięcie do południowego bieguna magnetycznego Ziemi. Punkt ten ciągle się przemieszcza i obecnie znajduje się na Morzu Dumont d’Urvilla, na pozycji 64o28’S i 136o59’E, czyli w odległości ponad 2800 km od geograficznego, południowego bieguna Ziemi. W pobliżu bieguna magnetycznego trudno poprawnie wyznaczyć kierunek z pomocą kompasu, ponieważ w tym miejscu pole magnetyczne skierowane jest pionowo do góry. Dlatego igła kompasu wychyla się we wszystkich kierunkach i nie jest w stanie ustabilizować się. W trakcie naszej żeglugi, przez trzy dni wskazania pokładowych instrumentów nawigacyjnych były błędne. Na monitorze z mapą elektroniczną pozycja naszego jachtu wyglądała dość zabawnie. Czasem wydawało się, że płyniemy bokiem, innym razem tyłem. Sternik nie mógł opierać się na wskazaniach kompasu, musiał polegać na nawigacji wzrokowej. Najłatwiej było utrzymać kierunek biorąc namiary na góry lodowe, których w okolicy nie brakowało. Na GPS też trudno było polegać, bo w trakcie żeglowania zbyt wolno reaguje na zmiany kierunku.

Kolejnym niesamowitym doznaniem stało się spotkanie olbrzymiej "wyspy lodowej". Tym terminem określa się wyjątkowo duże góry lodowe. Ta, którą napotkaliśmy miała ponad 3 mile długości. Jej strzeliste brzegi sugerowały, że została uformowana stosunkowo niedawno. Wydawało się, że ryzyko nagłego "cielenia się" jest niewielkie i to zachęciło nas do podpłynięcia całkiem blisko. Żeglowanie przez ponad pół godziny wzdłuż krawędzi lodowej wyspy było ekscytujące. Jej monumentalny rozmiar onieśmielał. Dodatkowo pojawiły się wieloryby, które wpłynęły do jednej z lodowych zatok. Niespodziewanie z jednego z uskoków wyspy, zaledwie kilkaset metrów przed dziobem Katharsis II, obsypało się sporo lodu. Poziom adrenaliny podniósł się wyraźnie. Mając postawionego pełnego grota i wiatr od rufy mieliśmy dosyć ograniczoną manewrowość. Bezpieczne korygowanie kursu było możliwe tylko w jednym kierunku – do wyspy. Na szczęście żeglowaliśmy szybciej od zbliżających się brył lodu i aby uniknąć kolizji. - nie musieliśmy wykonywać gwałtownego zwrotu przez rufę. Na jakiś czas ostudziło to nasze zapędy, by podpływać w pobliże dużych gór lodowych.

Wyspy Balleny’ego miały być pierwszym lądem, który mieliśmy ujrzeć po prawie sześciu tygodniach od wypłynięcia z Kapsztadu. Leżą one na Morzu Somowa w odległości 150 mil od kontynentu Antarktydy. Dostępu do nich chroni zazwyczaj szeroka bariera paku lodowego. W tym roku lodu jest w tym miejscu mniej, ale to nie znaczy, żeby można go lekceważyć. W 2015 roku meldowała o tym załoga Selmy Expedition, wpływając w tym rejonie w lód, którego nie było widać na mapach lodowych.

Szerokość pasa lodu wzdłuż całego wybrzeża Morza Somowa wynosi od 100 do 200 mil. Jeszcze 250 mil od Wysp Balleny’ego podpłynęliśmy pod pak lodowy wychodzący z kontynentalnego Lodowca Szelfowego Cooka. Chodziło o weryfikację dokładności otrzymywanych satelitarnych map lodowych. Lód pokazał się około 20 mil wcześniej niż wynikało to z map. Przednia ściana paku lodowego kierowała się na południowy wschód. Opłynęliśmy przeszkodę i kontynuowaliśmy żeglugę w kierunku wschodnim. Od kilku dni otrzymywaliśmy informacje o nadchodzącym sztormie. Ciśnienie atmosferyczne z każdą godziną spadało o kolejne 10 hPa, a wiatr tężał. Oddaliliśmy się od lodu, stwarzając przestrzeń na manewry podczas zbliżającego się sztormu. Na zdjęciach satelitarnych przypominał spiralę rozciągającą się od Australii po Antarktydę.

Pierwsze uderzenie przyszło w niedzielę 28 stycznia. Pojawił się północno-wschodni wiatr wiejący z prędkością do 40 węzłów. Cztery refy na grocie i zredukowany do minimum sztaksel pozwoliły bezpiecznie pokonywać coraz większe fale. Niestety znowu przyszło nam zmagać się z wiatrem w dziób. Przy 40-węzłowym wietrze, zamieci śnieżnej oraz falach przelewających się przez pokład i pozostawiających na kombinezonach zamarzającą breję, ciężko było płynąć na wschód. Wiatr wymusił na nas wejście między wyspy Balleny’ego a kontynent. Wcześniejsze oddalanie od lodu, by w czasie sztormu nie zjechać zbyt blisko paku rozpościerającego się wzdłuż kontynentu, opłaciło się. Po dwunastu godzinach przyszła chwila wytchnienia.

Na wysokości Young Island Katharsis II po raz trzeci w historii swojego żeglowania przekroczyła południowe koło polarne. Jednak nie było czasu na świętowanie, nadchodziła druga odsłona sztormu. Teoretycznie od wiatru mogła zasłonić nas kolejna wyspa z grupy Balleny’ego. Chciałem dopłynąć w cień środkowej z wysp - Buckle Island. Wyglądała na nieoblodzoną, w odróżnieniu od Young Island, przy której pak lodowy był tej samej wielkości co sama wyspa. Niestety nie zdążyliśmy. Dopadł nas antarktyczny wiatr południowo-wschodni, który tym razem rozdmuchał się do ponad 50 węzłów. Wyglądało na to, że Wyspy Balleny’ego, poza obrazem na radarze, zobaczymy tylko oczyma wyobraźni. Zawieja śnieżna ograniczała widoczność do kilkuset metrów. Nie brakowało kry, ale na szczęście nie było jej zbyt dużo. W szalejącym sztormie pokonanie zaledwie 20 mil do brzegów wyspy zajęło nam kolejne kilkanaście godzin. Dwa dni później wiatr zaczął cichnąć, ustąpiła mgła i nagle ukazał się pokryty lodem stały ląd. Musieliśmy wysoko zadzierać głowy, bo wyspa była wyższa niż nasza odległość od brzegu. Wyglądała majestatycznie, surowo i nieprzyjaźnie. Po 38 dniach żeglugi zobaczyliśmy pierwszy ląd.

Obecnie przed nami Morze Rossa. To jedyny żeglowny akwen wzdłuż wybrzeża Antarktydy, który tak głęboko wcina się w kontynent. Wpłynięcie w głąb Morza Rossa pozwala na skrócenie trasy rejsu wokół Antarktydy pod warunkiem, nie utknięcia w lodach przy wyjściu wzdłuż jego wschodniego wybrzeża. Lodu ciągle jest tam sporo. Gdyby lód nie ustąpił, zmuszeni będziemy wrócić do zachodniego wybrzeża i nadłożenie drogi. Jeszcze nie wiem, czy i jak głęboko wpłyniemy w Morze Rossa. Układ wiatrów jest mało klarowny, a kilkudniowym prognozom pogody trudno ufać. Wkrótce zobaczymy...

Trzymajcie za nas kciuki - Mariusz Koper"

Tracking jachtu i więcej informacji o Wyprawie Katharsis II: http://antarcticcircle60s.pl
Specjalna relacja kapitana Mariusza Kopera i bydgoszczanki Hanny Leniec - drugiego oficera na jachcie Katharsis II

Wiadomości lokalne

2019-01-16, godz. 07:00 Twa policyjna akcja "Prędkość". Nie bądź piratem drogowym! W czasie pierwszego dnia ferii zimowych w woj. kujawsko-pomorskim policjanci przeprowadzili akcję 'Prędkość', mającą na celu walkę z piratami drogowymi. W cza ... » więcej 2019-01-16, godz. 06:00 Polował na bażanty, a postrzelił kolegę! Do wypadku w trakcie polowania doszło w naszym regionie. Jeden z myśliwych został ranny, szczęśliwie jednak niegroźnie. » więcej 2019-01-15, godz. 23:01 "Strajk dla Ziemi" - protestują, by chronić nasze zdrowie i życie! 15 stycznia protest w obronie klimatu i środowiska naturalnego zorganizowali w Bydgoszczy działacze ruchu obywatelskiego 'Strajk dla Ziemi'. » więcej 2019-01-15, godz. 22:14 Prezydent Torunia chce przeciwdziałać mowie nienawiści! 'Inicjatywa dodatkowych zajęć związanych z przeciwdziałaniem mowie nienawiści jest cenna' - uważa prezydent Torunia Michał Zaleski. Takie polecenie w swoim mi ... » więcej 2019-01-15, godz. 22:00 Co przyniesie protest wyborczy we Włocławku? Włocławski dziennikarz i właściciel prywatnej stacji telewizyjnej żąda powtórzenia wyborów do Rady Miejskiej Włocławka w okręgu Małe Południe. Ruszyło w tej s ... » więcej 2019-01-15, godz. 17:42 Kto poprowadzi schronisko dla zwierząt w Toruniu? Przetarg na prowadzenie w Toruniu miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt został unieważniony. » więcej 2019-01-15, godz. 16:00 Nowoczesny sprzęt USG w nowej pracowni Collegium Medicum w Bydgoszczy Studenckie Centrum Edukacji Ultrasonograficznej otwarto w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Wyposażona w nowoczesny sprzęt ... » więcej 2019-01-15, godz. 14:00 Bliżej do urzędu. W Jeżewie powstała filia wydziału komunikacji W Jeżewie otwarto filię Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Świeciu nad Wisłą. To ma być ułatwienie dla mieszkańców gminy, którzy wszystkie sprawy zw ... » więcej 2019-01-15, godz. 13:00 Internetowe groźby wobec prezydenta Włocławka. Powiadomiona prokuratura W internecie pojawiły się groźby pod adresem prezydenta Włocławka Marka Wojtkowskiego. Ratusz zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, ja ... » więcej 2019-01-15, godz. 12:00 Pamięci Pawła Adamowicza. Księga kondolencyjna w Bydgoszczy Bydgoszczanie mogą złożyć kondolencje i podzielić się swoimi emocjami po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W bydgoskim ratuszu wyłożona ... » więcej
1234567