Czwartek, 09 lipca 2020 r.   Imieniny: Lukrecji, Weroniki, Zenona
Polskie Radio PiK » Dla rodziny
Małyssak
2019-03-06, 11:33 Magdalena Gill

Dzieci się leczą, rodzice płacą. Przedszkolaki w sanatorium

Dzieciom leczącym się w Dąbkach zimowa aura nie przeszkadza. Zamki budują takie same, jak podczas letniego plażowania nad morzem/fot. Magdalena Gill
Dzieciom leczącym się w Dąbkach zimowa aura nie przeszkadza. Zamki budują takie same, jak podczas letniego plażowania nad morzem/fot. Magdalena Gill
Jedno z nadmorskich sanatoriów, finansowane przez NFZ. W środku ładnie, ale otoczenie bardzo zaniedbane/fot. Magdalena
Jedno z nadmorskich sanatoriów, finansowane przez NFZ. W środku ładnie, ale otoczenie bardzo zaniedbane/fot. Magdalena
Jedno z nadmorskich sanatoriów, finansowane przez NFZ. W środku ładnie, ale otoczenie bardzo zaniedbane/fot. Magdalena
Jedno z nadmorskich sanatoriów, finansowane przez NFZ. W środku ładnie, ale otoczenie bardzo zaniedbane/fot. Magdalena
Jedno z nadmorskich sanatoriów w Dąbkach, finansowane przez NFZ/fot. Magdalena
Jedno z nadmorskich sanatoriów w Dąbkach, finansowane przez NFZ/fot. Magdalena
Plaża w Dąbkach/fot. Magdalena Gill
Plaża w Dąbkach/fot. Magdalena Gill
Przed śniadaniem lampy albo mata magnetyczna, potem gimnastyka i inhalacje, spacer nad morzem i zabawy do wieczora. Największy plus - zdrowie dziecka. Minusy? Ponad 2 tys. zł za rodzica i strata 16 dni urlopu.
Luty 2019, słoneczny dzień na plaży w Dąbkach – uzdrowisku malowniczo położonym jednocześnie nad Bałtykiem i Jeziorem Bukowo. Na piasku bawią się duże grupy kilkulatków – dzieciaki z łopatkami i wiaderkami, w asyście mam, kopią dziury i budują zamki. Nie przeszkadza im zimowa aura. - Nie jest wam zimno? - pytam 4-letnie bliźniaczki Karolinkę i Wiktorię z Orzesza koło Katowic - Nie – odpowiadają. - Usiądę se na koc – mówi uśmiechnięta Karolinka. - Mama podaj mi koc – woła.

Diagnoza: astma oskrzelowa
Małe dzieci często chorują. Zazwyczaj zapadają na schorzenia dolnych i górnych dróg oddechowych. Gdy dziecko nie przestaje kaszleć i choruje szczególnie ciężko, lekarz może zalecić wyjazd do sanatorium, by poprawić jego odporność. Tak było z bliźniaczkami, które spotkałam w Dąbkach.

- Mieliśmy problemy z drogami oddechowymi, dziewczyny bardzo często chorują. Nie wiemy, czemu infekcje tak nawracają, od września chyba osiem razy były chore – opowiada Monika Taistra-Łyko, mama Wiktorii i Karolinki. - Chorują równo w czasie, natomiast każda inaczej. Wiktoria ma problem z tchawicą i krtanią, natomiast Karolinka z oskrzelami, zdarzają jej się zapalenia płuc.

Często choruje także 4-letni Leoś Tąkiel, który przyjechał do Dąbek z Warszawy razem z mamą Luizą. - Leoś ma bardzo dużą alergię na kota i na psa. Natężenie alergenu powoduje, że ciągle łapie infekcje, które bardzo często kończą się dusznością. Mamy też zdiagnozowaną astmę oskrzelową – opowiada Luiza Tąkiel.

Obie mamy mają nadzieję, że trzytygodniowy pobyt nad morzem znacznie wzmocni odporność ich dzieci, by mogły dłużej pochodzić do przedszkola.

54 zabiegi przez trzy tygodnie
Podczas trzech tygodni w sanatorium dzieci mają 54 zabiegi, w tym m.in. magnetoterapię, naświetlania lampami sollux i bioptron, inhalacje, gimnastykę. Na miejscu przez całą dobę czuwają pielęgniarki, codziennie dyżurują też lekarze.
Poza świetlicą i codziennymi zajęciami, dzieci mają do dyspozycji pokój zabaw, uzdrowisko zaprasza je na ognisko i trzy razy w tygodniu na zabawy. Najwięcej dzieje się na sanatoryjnych korytarzach, gdzie zabawa trwa od rana do wieczora.

- Bardzo nam się tu podoba. Miejsce jest przepiękne i nie ma czasu na nudę. Ciągle gonimy, spieszymy się. Myślałam, że te trzy tygodnie będą się dłużyły, natomiast czas jest bardzo wypełniony – opowiada Monika Taistra-Łyko. - W świetlicy jest dużo fajnych zajęć, z których córki chętnie korzystają. Zabiegi też nam odpowiadają – bałam się, że będzie krzyk, płacz, natomiast okazało się, że są na miarę ich wieku – dodaje.

Sanatorium nie dla każdego
Droga do wyjazdu z dzieckiem do sanatorium nie jest długa. Wystarczy poprosić lekarza rodzinnego o skierowanie, zrobić zlecone przez niego badania, a potem zawieźć wszystko do bydgoskiego oddziału NFZ przy ul. Łomżyńskiej. Czeka się od dwóch do czterech miesięcy.

Niestety, choć w teorii sanatorium jest dostępne dla każdego dziecka, to nie każdy rodzic może pozwolić sobie na taki wyjazd. - Dużym mankamentem jest koszt dla rodzica. NFZ płaci tylko za pobyt dziecka, opiekun musi sam sfinansować sobie pobyt. W tym ośrodku, w którym jesteśmy kosztuje to 2100 zł, to duże obciążenie – mówi Luiza Tąkiel. - Drugi minus to brak możliwości skorzystania z opieki czy zwolnienia. Rodzic musi wziąć urlop wypoczynkowy, którego później, latem, już mieć nie będzie - dodaje.

Dlaczego rodzic, który jedzie do sanatorium z dzieckiem nie dostanie zwolnienia? - Bo opieka przysługuje tylko na chore dziecko, a do sanatorium może jechać zdrowe – tłumaczą lekarze.

Na szczęście czasem NFZ idzie rodzicom na rękę. Monika Taistra-Łyko jest nauczycielką. W skierowaniu poprosiła NFZ o przydział sanatorium dla córek w czasie ferii, koniecznie nad morzem. - O dziwo się udało, NFZ przystał na naszą prośbę - opowiada.

Inne propozycje z cyklu "Godziny dla Rodziny"

Z dziećmi do sanatorium

Dla rodziny

2020-05-22, godz. 13:56 Żłobki w nowej rzeczywistości. Bydgoszcz otwiera je od poniedziałku Żłobki miejskie w Bydgoszczy od poniedziałku (25 maja) zostaną otwarte - informuje ratusz. Będzie w nich obowiązywał zaostrzony reżim sanitarny, co oznacza cz ... » więcej 2020-05-21, godz. 18:11 Edukacja: więcej kursów zawodowych w wyremontowanym budynku Kujawsko-Pomorskie Centrum Kształcenia Zawodowego w Bydgoszczy zostanie zmodernizowane. Placówka otrzymała właśnie blisko 7,5 mln zł unijnej dotacji, dzięki k ... » więcej 2020-05-21, godz. 16:20 Z nowonarodzonym dzieckiem online! Szpital Biziela zdalnie łączy rodziny Wirtualny kontakt przez dwie godziny po porodzie oraz transmisje z sali, w której przebywa noworodek - to nowość w szpitalu uniwersyteckim imienia Biziela w B ... » więcej 2020-05-20, godz. 18:18 Dwa małe jastrzębie wypadły z gniazda. Na pomoc ruszyli leśnicy z Tucholi Leśnicy z Tucholi zamienili się na chwilę w ptasich rodziców. Rano znaleźli dwa jastrzębie, które wypadły z gniazda. » więcej 2020-05-20, godz. 17:35 Przedszkola i żłobki czynne, rodzice się boją. Są prośby o testy dla opiekunów Prezydenci miast Unii Metropolii Polskich  - w tym Bydgoszczy- apelują do premiera o badania wszystkich pracowników żłobków i przedszkoli. » więcej 2020-05-20, godz. 14:20 Leśnicy kochają pszczoły! W regionalnych lasach powstaje coraz więcej barci [galeria] Gdyby nie one - 1/3 roślin uprawnych musiałaby być zapylana w inny sposób, a światowa wartość plonów przez nie zapylanych warta jest kilkaset miliardów euro. ... » więcej 2020-05-19, godz. 13:15 Bydgoski Miedzyń wreszcie będzie miał basen! Przetarg na budowę ogłoszony Miasto ogłosiło przetarg na budowę basenu na bydgoskim Miedzyniu. Mieszkańcy długo o niego walczyli. » więcej 2020-05-18, godz. 15:02 Zoo znowu otwarte, choć z ograniczeniami. Na razie bez Akwarium Terrarium Po dwóch miesiącach przerwy, od wtorku (19 maja) dostępny będzie znowu myślęciński Ogród Zoologiczny. Na razie tylko w części otwartej, bez Akwarium Terrarium. » więcej 2020-05-15, godz. 19:53 Dodatkowy zasiłek opiekuńczy dla rodziców przedłużony do 14 czerwca Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługujący rodzicom w związku z zamknięciem placówek opiekuńczych został przedłużony do 14 czerwca - wynika z rozporządzenia R ... » więcej 2020-05-15, godz. 16:32 Udekoruj dom na 100. urodziny Jana Pawła II. Wyślij zdjęcie i wygrywaj! „Urodziny papieża w moim domu” - taki konkurs proponuje na 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II Urząd Marszałkowski wspólnie z Polskim Radiem PiK. Dla laur ... » więcej
567891011