Wtorek, 19 listopada 2019 r.   Imieniny: Seweryny, Maksyma, Salomei
Polskie Radio PiK » PiKtogramy » 60 lat bydgoskiej filharmonii
2018-11-09, 14:09 Magdalena Gill

Nazwisko Szwalbego wszędzie otwierało drzwi. Prof. Bezwiński o szefie filharmonii

Dyrektor Andrzej Szwalbe w pałacu w Ostromecku/fot. Materiały filharmonii
Dyrektor Andrzej Szwalbe w pałacu w Ostromecku/fot. Materiały filharmonii
- Pomyślałem, że warto od początku opisać tę historię – jak rósł Szwalbe – opowiada prof. Adam Bezwiński, który jeszcze za życia dyrektora napisał o nim książkę „Andrzej Szwalbe portret niedokończony”. 11 listopada mija 16. rocznica śmierci wielkiego dyrektora filharmonii.
Magdalena Gill: W jakich okolicznościach poznał Pan Andrzeja Szwalbego?
Prof. Adam Bezwiński: To było po jakimś koncercie w ramach festiwalu „Musica Antiqua Europae Orientalis”, w okolicach 1980 r. Podszedłem do niego i zaproponowałem, by towarzyszący festiwalowi Kongres Muzykologiczny rozszerzyć o problematykę słowianoznawczą i bizantynoznawczą. Dyrektor stanął przede mną, popatrzył i stwierdził: „Wie Pan, to jest znakomita myśl”. Od tego się zaczęło.

A jak doszło do tego, że napisał Pan o nim książkę?
- To był mój pomysł. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, co Szwalbe znaczy dla Bydgoszczy. Wiele mu zawdzięczałem, podobnie jak moje środowisko rusycystyczno-polonistyczno-historyczne, które włączył do kongresów muzykologicznych.
Miałem świadomość jego wyjątkowości – jak wielka to i ważna dla Bydgoszczy postać i że to autorytet nie tylko w filharmonii, bo czują przed nim respekt władze partyjne, wojewódzkie czy władze miasta, zaś w Ministerstwie Kultury też ulegano jego wizjom choćby przy realizacji projektów plastycznych (gobeliny, popiersia, rzeźby, obrazy). Nazwisko Szwalbego wszędzie otwierało drzwi.
Pomyślałem, że warto od początku opisać tę historię – jak rósł Szwalbe. Postanowiłem, że to będzie dziennik ujmujący w sposób chronologiczny wszystkie wydarzenia związane z dyrektorem.

To nie był jedyny Pana tekst, zainspirowany przez dyrektora?
- Później, w ramach festiwali „Musica Antiquae” przygotowywałem teksty związane mocno ze Szwalbe, ale wyrastające z otoczenia filharmonii, także wnętrz gmachu czy Ostromecka. Dotyczyły piękna, które organizował dla nas dyrektor – m.in. analizowałem niektóre z tapiserii czy gobelinów, wiszących w gmachu, zajmowałem się też koncepcją romantyczności, posągami, rzeźbami w Ostromecku.
Trwało to wiele lat, aż do odejścia dyrektora Szwalbego z filharmonii. Później - gdy chodziłem ul. Dworcową na basen, a on już był na emeryturze, spotykałem go na spacerze. Zawsze zamieniliśmy kilka zdań.

O czym rozmawialiście?
- Na ogół o tym, co on zamierza i jak widzi tę swoją Bydgoszcz. Regularnie otrzymywałem od niego kopie listów - memoriałów rozsyłanych do władz, w których informował o swoich wielkich pomysłach – o tym też mi opowiadał. Rozpoznawaliśmy się już z daleka i uśmiechaliśmy do siebie.
Miałem bardzo dużo materiałów dotyczących Andrzeja Szwalbego, wszystkie przekazałem już do Archiwum Miejskiego w Bydgoszczy. Liczę się ze swoim z peselem, a dzieci mogą ich nie docenić i nie będą wiedziały co z nimi zrobić. (...)

Prof. Adam Bezwiński – od 1988 był profesorem na UMK w Toruniu, gdzie zorganizował Instytut Filologii Słowiańskiej, wcześniej związany z UAM. Ostatnie lata to UKW, obecnie jest profesorem emerytem. Członek Komitetu Słowianoznawstwa PAN. Redaktor naczelny kwartalnika PAN „Slavia Orientalis”. Autor m.in. książki „Andrzej Szwalbe portret niedokończony” wydanej przez Filharmonię Pomorską w 1996 r.
Prof. Adam Bezwiński wspomina dyrektora Andrzeja Szwalbego

Zobacz także

2018-11-19, godz. 14:36 Załatwili gąski, by odlać z nich orła. Filharmonia z drugiej strony estrady Choć to poważna instytucja, nie znaczy że zawsze jest tam poważnie. Pracownicy bydgoskiej filharmonii potrafią przytaczać dziesiątki zabawnych historii z prze ... » więcej 2018-11-16, godz. 13:01 Władze kazały przesunąć filharmonię, przeszkadzała też ”bielawska kurzawka” - To nie była łatwa budowa. Trzeba było opanować „bielawską kurzawkę”, a potem nagle PRL-owskie władze zażądały, żeby filharmonia stała pod innym kątem, bo za ... » więcej 2018-11-14, godz. 14:38 Krakowski dyrygent: Sześć lat mieszkałem na drugim piętrze filharmonii - Łazienki własnej nie mieliśmy. Trzeba było schodzić na parter do wspólnej, przeznaczonej również dla muzyków. Jak był koncert, to były dodatkowe trudności, ... » więcej 2018-11-07, godz. 19:16 Antoni Wit: W Bydgoszczy miałem wielu świetnych muzyków - Wspominam pracę w Bydgoszczy z rozrzewnieniem. Po siedmiu latach od ukończenia studiów zostałem szefem orkiestry i miałem wpływ na to, jakie utwory będą gra ... » więcej 2018-11-05, godz. 13:53 Muzycy filharmonii: Orkiestra jest zupełnie inna, niż 60 lat temu - Jeden z naszych ulubionych utworów to „Życie bohatera” Ryszarda Straussa. Kiedyś był bardzo trudny dla orkiestry, dziś jesteśmy w stanie szybko go opanować ... » więcej 2018-10-30, godz. 18:54 Muzycy: Nasi koledzy budowali, dyrektor nocą pilnował materiałów - Nasi koledzy w wolnym czasie przychodzili na budowę i pracowali fizycznie. Mieli pokrwawione ręce od wkładania waty szklanej do pustaków. Tak, jak cała Pols ... » więcej 2018-10-26, godz. 16:00 Alicja Weber: Pamiętam pierwszy koncert w nowym gmachu filharmonii - Byłyśmy z koleżankami z liceum ogromnie podekscytowane. Wszystkie w białych bluzkach i granatowych spódniczkach. Siedzieliśmy w ostatnich rzędach, bo mieliś ... » więcej